UOKiK nałożył ponad 34 mln zł kary na Orange Polska za telefony na kartę

Łukasz
3 min czytania

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) nałożył na Orange Polska karę przekraczającą 34 mln zł. Zdaniem regulatora operator naruszał zbiorowe interesy konsumentów, jednostronnie zmieniając warunki umów oraz pobierając bezprawne opłaty od klientów korzystających z telefonów na kartę. Łączna wysokość sankcji wynosi 34 mln 30 tys. zł. Decyzje nie są prawomocne, a spółka ma prawo odwołać się do sądu.

Zarzuty wobec operatora

UOKiK wskazuje, że Orange Polska wprowadził dodatkową opłatę za tzw. utrzymanie numeru w sieci w przypadku braku aktywności abonenta, takiej jak doładowanie konta czy wykonanie połączenia. Praktyka ta była stosowana od maja 2022 r. do stycznia 2024 r. Zdaniem urzędu operator nie informował klientów o tej opłacie w momencie zawierania umowy. Informacje o dodatkowych kosztach nie pojawiały się ani na opakowaniach starterów, ani w prezentowanych ofertach internetowych.

Klienci dowiadywali się z SMS-ów

Jak ustalił UOKiK, abonenci byli informowani o planowanym pobraniu opłaty dopiero za pośrednictwem wiadomości SMS. Operator przekazywał, że w związku z brakiem aktywności przez 30 dni zostanie naliczona opłata w wysokości 5 zł za utrzymanie numeru. W praktyce oznaczało to, że konsumenci dowiadywali się o dodatkowym koszcie już po zawarciu umowy, co – zdaniem urzędu – naruszało ich prawo do rzetelnej informacji.

Podwójne opłaty mimo aktywnych usług

UOKiK zwrócił również uwagę na sytuację klientów, którzy posiadali aktywną usługę przedłużającą ważność konta, taką jak „Konto ważne rok”. Mimo to byli oni dodatkowo obciążani opłatą za utrzymanie numeru w sieci. Zdaniem regulatora prowadziło to do zdublowania kosztów, co pogłębiało skalę naruszeń.

Sprzeczne z ideą ofert pre-paid

Urząd podkreśla, że w modelu pre-paid to przedsiębiorca ma obowiązek utrzymywać numer w sieci w ramach zawartej umowy. Pobieranie dodatkowych opłat uznano za nieuprawnione. W ocenie UOKiK wprowadzone przez Orange Polska zapisy umowne miały charakter niedozwolony, ponieważ de facto karały konsumentów za brak aktywności narzuconej przez operatora. Takie działania stoją w sprzeczności z podstawowym założeniem ofert na kartę, które mają zapewniać swobodę korzystania z usług i brak ryzyka niespodziewanych opłat.

Prezes UOKiK: konsumenci nie mogą być zaskakiwani

Prezes UOKiK Tomasz Chróstny ocenił, że stosowane przez spółkę praktyki były sprzeczne z dobrymi obyczajami. Podkreślił, że zmiana warunków trwającej umowy bez odpowiednich klauzul i bez świadomej zgody klientów jest bezprawna. Jak zaznaczył, konsumenci podejmują decyzje zakupowe na podstawie konkretnych ofert, a wszelkie dodatkowe opłaty czy nowe wymogi nie mogą być wprowadzane jednostronnie.

Kara nie jest prawomocna

Decyzje wydane przez UOKiK nie są ostateczne. Orange Polska może złożyć odwołanie do sądu, który rozstrzygnie, czy sankcja zostanie utrzymana. Sprawa jest jedną z największych interwencji urzędu w sektorze telekomunikacyjnym w ostatnich latach.