Rynek mieszkaniowy 2026: stabilnie, bez spadków, umiarkowane wzrosty

Łukasz
4 min czytania

Rynek nieruchomości w 2026 rok wchodzi w fazę względnej stabilizacji. Po okresie wyraźnego spowolnienia i zachowawczych decyzji zakupowych scenariusz głębokich spadków cen nie zmaterializował się. Dziś kluczowe pytanie nie dotyczy już tego, czy ceny będą rosły, lecz jak szybko oraz w których lokalizacjach dynamika okaże się najwyższa. 

Odbicie sprzedaży, ale bez euforii 

Z danych za IV kwartał 2025 r. wynika, że na siedmiu największych rynkach deweloperzy sprzedali 11,6 tys. mieszkań – o 14,6% więcej niż rok wcześniej. W całym 2025 r. sprzedaż wyniosła blisko 43 tys. lokali, co oznacza wzrost o 1,5% rok do roku. 

To sygnał stopniowej odbudowy popytu, jednak trudno mówić o boomie. Kupujący pozostają ostrożni, dokładnie analizują lokalizację, standard inwestycji oraz możliwości finansowania. Decyzje są bardziej przemyślane niż w okresie rekordowej koniunktury. 

Ceny w górę, lecz w różnym tempie 

W 2025 r. ceny mieszkań w Warszawie wzrosły o 7,7%, podczas gdy średnio w kraju podwyżki mieściły się w przedziale 4–4,6%. Różnice regionalne są coraz bardziej widoczne. 

Na presję cenową wpływają przede wszystkim: 

  • ograniczona podaż nowych inwestycji, 
  • wysokie koszty realizacji projektów, 
  • droższe grunty w atrakcyjnych lokalizacjach, 
  • stabilizujący się, lecz wciąż obecny popyt. 

W pierwszych trzech kwartałach 2025 r. rozpoczęto budowę 166 tys. mieszkań – o 8,5% mniej niż rok wcześniej. Mniejsza liczba nowych projektów przekłada się na ograniczoną ofertę, szczególnie w najbardziej pożądanych częściach dużych miast. 

Tańszy kredyt poprawia dostępność 

Istotnym czynnikiem wspierającym rynek były obniżki stóp procentowych w 2025 r. Niższe oprocentowanie przełożyło się na spadek rat kredytowych oraz poprawę zdolności kredytowej gospodarstw domowych. 

Większa dostępność finansowania zwiększa skłonność do zakupu, jednak nie rozwiązuje strukturalnego problemu niedoboru mieszkań w najlepszych lokalizacjach. Tam, gdzie oferta jest ograniczona, presja na wzrost cen utrzymuje się mimo bardziej umiarkowanego tempa sprzedaży. 

2026: kluczowa będzie lokalizacja 

W 2026 r. rynek prawdopodobnie pozostanie stabilny, a wzrosty cen będą umiarkowane i silnie zróżnicowane regionalnie. 

Można spodziewać się, że: 

  • w lokalizacjach z ograniczoną podażą ceny będą rosły szybciej, 
  • w miastach z dużą liczbą dostępnych mieszkań dynamika będzie niższa, 
  • kluczowe znaczenie będzie miała relacja między podażą a dostępnością kredytu. 

Nie należy oczekiwać gwałtownych skoków cen, ale też trudno wskazać przesłanki do szerokiej korekty. 

Struktura popytu: praktyczność ponad spekulację 

Największą płynnością nadal cieszą się mieszkania dwupokojowe – relatywnie przystępne cenowo i łatwe do wynajęcia. Jednocześnie rośnie zainteresowanie lokalami powyżej 70 m², co może świadczyć o zakupach z myślą o długoterminowych potrzebach mieszkaniowych. 

Obecny popyt w dużej mierze opiera się na realnych potrzebach – poprawie warunków życia, zmianie miejsca zamieszkania czy powiększeniu rodziny – a nie na krótkoterminowej spekulacji inwestycyjnej. 

Prognoza: spokojny wzrost bez gwałtownych zwrotów 

Scenariusz na 2026 rok można określić jako „stabilnie, lecz drożej”. Rynek nie wykazuje oznak przegrzania, ale fundamenty – ograniczona podaż w atrakcyjnych lokalizacjach oraz poprawa dostępności finansowania – sprzyjają dalszym, umiarkowanym wzrostom cen. 

Najlepiej poradzą sobie projekty w dobrze skomunikowanych częściach miast, z rozwiniętą infrastrukturą i ograniczoną konkurencją podażową. W miejscach o dużej liczbie nowych inwestycji tempo wzrostu będzie wyraźnie słabsze. 

Rynek mieszkaniowy w 2026 r. nie zapowiada spektakularnych zmian – raczej kontynuację trendu stopniowego, selektywnego wzrostu w warunkach rosnącej równowagi między popytem a podażą.