USA blokują chińskie roboty humanoidalne. Eksperci ostrzegają przed skutkami decyzji administracji Trumpa

Kamil
8 min czytania

Administracja Donalda Trumpa zdecydowała się na kolejny krok mający ograniczyć wpływy chińskich technologii na amerykańskim rynku. Tym razem na celowniku znalazły się zaawansowane urządzenia robotyczne, w tym humanoidalne maszyny oraz roboty poruszające się na czterech nogach. Decyzja wywołała szeroką debatę wśród ekspertów zajmujących się bezpieczeństwem, sztuczną inteligencją, inwestycjami oraz rozwojem przemysłu.

Federalna Komisja Łączności (FCC) poinformowała o wprowadzeniu ograniczeń dotyczących importu nowych zaawansowanych robotów produkowanych w Chinach. Zakaz obejmuje również wybrane urządzenia technologiczne wykorzystywane w sektorze energetycznym i infrastrukturze cyfrowej, między innymi chińskie falowniki stosowane w systemach bateryjnych oraz centrach danych.

Według amerykańskich władz tego typu urządzenia mogą stanowić potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Szczególną uwagę zwrócono na fakt, że nowoczesne roboty są coraz bardziej zaawansowane, połączone z internetem i zdolne do przetwarzania ogromnych ilości danych.

Ograniczenia dotyczą wyłącznie nowych dostaw. Roboty sprowadzone do Stanów Zjednoczonych przed wejściem przepisów w życie nie zostaną objęte zakazem.

Argumenty zwolenników zakazu

Część ekspertów uważa, że decyzja administracji Trumpa może być ważnym krokiem w kierunku ochrony amerykańskiego przemysłu technologicznego i ograniczenia zależności od Chin.

Chris McGuire, starszy analityk związany z Council on Foreign Relations, określił decyzję jako bardzo istotną dla przyszłości sektora robotyki. Jego zdaniem Stany Zjednoczone muszą rozwijać własne łańcuchy dostaw i unikać sytuacji, w której kluczowe technologie będą kontrolowane przez zagranicznych producentów.

Według niego chińskie firmy mogłyby w przyszłości dostarczać na amerykański rynek ogromne ilości tanich, połączonych z siecią urządzeń, które potencjalnie mogłyby gromadzić dane lub wykorzystywać infrastrukturę cyfrową kraju.

McGuire porównał tę sytuację do wcześniejszych obaw związanych z chińskimi samochodami wyposażonymi w zaawansowane systemy elektroniczne. Jego zdaniem ograniczenie importu technologii rozwijających się w szybkim tempie może być elementem szerszej strategii ochrony bezpieczeństwa państwa.

Robotyka może stać się kolejnym strategicznym sektorem

Podobne stanowisko przedstawił Rush Doshi, dyrektor China Strategy Initiative. Jego zdaniem decyzja dotycząca robotów należy do najważniejszych działań podjętych w ostatnim czasie w celu wzmocnienia amerykańskiego ekosystemu robotyki.

Ekspert wskazał na przykład wcześniejszych regulacji dotyczących zagranicznych dronów. Jego zdaniem ograniczenia w tym sektorze pomogły rozwinąć krajowych producentów i stworzyć przestrzeń dla amerykańskich firm technologicznych.

Doshi uważa, że podobny scenariusz może wydarzyć się również w przypadku robotów. Jeśli amerykańskie przedsiębiorstwa otrzymają większe wsparcie i ochronę rynku, mogą szybciej rozwijać własne rozwiązania konkurencyjne wobec chińskich produktów.

Bezpieczeństwo danych jednym z głównych argumentów

Peter Harrell z Georgetown Law School również ocenił decyzję jako ważny ruch z punktu widzenia bezpieczeństwa narodowego.

Jego zdaniem nowoczesne roboty nie są już wyłącznie mechanicznymi urządzeniami wykonującymi proste zadania. Coraz częściej posiadają zaawansowane systemy sztucznej inteligencji, kamery, czujniki oraz możliwość komunikacji z innymi urządzeniami.

Oznacza to, że mogą przetwarzać duże ilości informacji dotyczących użytkowników, firm czy infrastruktury, w której są wykorzystywane.

Harrell uważa, że ograniczenie importu chińskich robotów może stworzyć lepsze warunki dla producentów z USA oraz krajów sojuszniczych. Dzięki temu lokalne firmy będą miały większą szansę na rozwój i zdobycie pozycji na rynku przyszłości.

Krytycy ostrzegają przed negatywnymi konsekwencjami

Nie wszyscy eksperci są jednak przekonani, że zakaz przyniesie wyłącznie pozytywne skutki.

Ramez Naam, założyciel funduszu Planetary VC, określił decyzję jako rozwiązanie, które może działać w dwóch kierunkach.

Jego zdaniem w krótkiej perspektywie amerykańskie firmy mogą stracić dostęp do tańszych i często bardziej zaawansowanych technologicznie chińskich robotów. Tymczasem przedsiębiorstwa z innych części świata nadal będą mogły korzystać z tych urządzeń i rozwijać swoje rozwiązania szybciej niż firmy w USA.

Jednocześnie Naam uważa, że w dłuższym okresie amerykański przemysł może skorzystać na konieczności budowania własnego zaplecza produkcyjnego.

Ekspert zwrócił jednak uwagę, że Chiny nadal posiadają ogromną przewagę wynikającą z wielkości własnego rynku. Lokalny popyt pozwala tamtejszym firmom szybciej testować i udoskonalać nowe technologie.

Roboty humanoidalne a zastosowania wojskowe

Ramez Naam wskazał również różnicę pomiędzy poszczególnymi rodzajami robotów.

Według niego roboty humanoidalne obecnie nie mają szczególnie dużego znaczenia militarnego, ponieważ ich zastosowanie na polu walki pozostaje ograniczone.

Inaczej wygląda sytuacja w przypadku robotów czworonożnych, które mogą znaleźć zastosowanie w działaniach wojskowych, patrolowaniu terenów czy operacjach wymagających mobilności w trudnych warunkach.

To właśnie ta kategoria urządzeń budzi większe zainteresowanie ze strony instytucji zajmujących się bezpieczeństwem.

Amerykańskie startupy mogą mieć problem

Jednym z największych przeciwników nowych ograniczeń jest część środowiska startupowego.

Ted Xiao, członek zespołu technicznego firmy Prometheus, uważa, że zakaz może mocno zaszkodzić młodym przedsiębiorstwom rozwijającym technologie robotyczne i sztuczną inteligencję.

Jego zdaniem wiele amerykańskich firm korzysta obecnie z chińskiego sprzętu, ponieważ krajowy sektor produkcji robotów nadal pozostaje kilka lat za Chinami.

Dla startupów oznacza to potencjalne problemy z dostępem do urządzeń potrzebnych do prowadzenia badań i testowania nowych rozwiązań.

Podobne obawy wyraził Chris Paxton z firmy Agility. Według niego amerykańscy programiści i inżynierowie pracujący nad oprogramowaniem dla robotów mogą zostać pozbawieni łatwego dostępu do platform sprzętowych.

Jak zauważył, Stany Zjednoczone mają obecnie silną pozycję w tworzeniu „mózgów” robotów, czyli systemów sztucznej inteligencji i oprogramowania. Jednak bez odpowiedniego sprzętu rozwój tych technologii może zostać spowolniony.

Chiny mogą nie odczuć dużej straty

Odmienne zdanie prezentuje David Hansen, współzałożyciel Westmag. Jego zdaniem chiński przemysł robotyczny prawdopodobnie nie zostanie poważnie osłabiony przez amerykański zakaz.

Według niego eksport chińskich robotów do wszystkich krajów świata stanowi stosunkowo niewielką część możliwości tamtejszego rynku wewnętrznego.

Chiny posiadają ogromną bazę konsumentów oraz tysiące przedsiębiorstw zainteresowanych automatyzacją. To sprawia, że lokalni producenci mogą nadal rozwijać swoje technologie nawet przy ograniczonym dostępie do rynku USA.

Hansen ostrzega jednak, że jeśli Stany Zjednoczone nie stworzą własnego, konkurencyjnego ekosystemu robotyki, mogą w przyszłości znaleźć się daleko za Chinami.

Według niego istnieje ryzyko, że chińskie roboty szybciej trafią do codziennego życia mieszkańców innych krajów, wykonując takie zadania jak sprzątanie, gotowanie czy pomoc domowa.

Walka o przyszłość technologii

Decyzja administracji Trumpa pokazuje, że robotyka staje się jednym z najważniejszych obszarów rywalizacji technologicznej między Stanami Zjednoczonymi a Chinami.

Dla zwolenników zakazu jest to sposób na ochronę bezpieczeństwa i stworzenie warunków dla rozwoju krajowego przemysłu. Krytycy wskazują jednak, że ograniczenia mogą utrudnić amerykańskim firmom dostęp do technologii, które są obecnie potrzebne do prowadzenia badań.

Niezależnie od opinii ekspertów jedno jest pewne — roboty humanoidalne, sztuczna inteligencja oraz automatyzacja będą odgrywać coraz większą rolę w światowej gospodarce. Państwa, które jako pierwsze zbudują silny ekosystem produkcji i rozwoju tych technologii, mogą zdobyć znaczącą przewagę w kolejnych dekadach.

Secret Link