Ceny gazu w Europie mocno w górę. Atak w cieśninie Ormuz wywołał nerwową reakcję rynku

Kamil
6 min czytania

Europejski rynek gazu zareagował gwałtownymi wzrostami na informacje o kolejnym incydencie w strategicznej cieśninie Ormuz. We wtorek ceny błękitnego paliwa wzrosły najmocniej od miesiąca po doniesieniach o ataku na dwa statki przepływające przez jeden z najważniejszych szlaków transportu surowców energetycznych na świecie. Wzrosty objęły również rynek ropy naftowej, choć tam reakcja była wyraźnie słabsza.

Analitycy podkreślają, że każda eskalacja napięć w regionie Zatoki Perskiej natychmiast przekłada się na wyceny surowców energetycznych. Europa, która wciąż intensywnie odbudowuje zapasy gazu przed sezonem grzewczym, pozostaje szczególnie wrażliwa na zakłócenia dostaw LNG z Kataru i Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Największy wzrost cen gazu od miesiąca

Benchmarkowe kontrakty na gaz ziemny TTF notowane na giełdzie ICE w Amsterdamie rozpoczęły wtorkową sesję wyraźnymi wzrostami.

Cena kontraktów osiągnęła rano poziom 45,88 euro za MWh, co oznaczało wzrost o około 4 proc. względem poprzedniego zamknięcia.

W szczytowym momencie notowań gaz kosztował nawet 46,9 euro za MWh, co przełożyło się na blisko 6-procentowy wzrost. Był to największy jednodniowy ruch cenowy od około miesiąca.

Mimo wtorkowego odbicia rynek pozostaje bardzo zmienny. W ujęciu miesięcznym ceny gazu są nadal około 6 proc. niższe, jednak w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku wzrosły już o około 37 proc.

Atak na statki w cieśninie Ormuz

Bezpośrednim impulsem do wzrostu cen były informacje napływające z Bliskiego Wschodu.

Według źródeł zaznajomionych ze sprawą irańskie wojsko wystrzeliło co najmniej dwie rakiety, które uszkodziły dwa statki przepływające przez cieśninę Ormuz.

Jednym z nich był tankowiec LNG Al Rekayyat, który został trafiony podczas rejsu w kierunku Zatoki Omańskiej.

Drugi statek – Al Areesh – po otrzymaniu informacji o zagrożeniu zawrócił z ładunkiem i przerwał rejs.

To pierwsze tego typu zdarzenia od blisko dwóch tygodni. Poprzednie incydenty w regionie doprowadziły do napięć pomiędzy Iranem i Stanami Zjednoczonymi oraz postawiły pod znakiem zapytania trwałość obowiązującego zawieszenia broni.

Dlaczego Ormuz jest tak ważny?

Cieśnina Ormuz należy do najważniejszych punktów światowego handlu surowcami energetycznymi.

Łączy Zatokę Perską z Morzem Arabskim i Oceanem Indyjskim. Każdego dnia przepływają nią miliony baryłek ropy naftowej oraz ogromne ilości skroplonego gazu ziemnego (LNG).

Z tego szlaku korzystają przede wszystkim eksporterzy z:

  • Kataru,
  • Zjednoczonych Emiratów Arabskich,
  • Arabii Saudyjskiej,
  • Kuwejtu,
  • Iraku.

Zakłócenia żeglugi w tym regionie niemal natychmiast wpływają na światowe ceny energii.

Europa nadal odbudowuje zapasy gazu

Sytuacja jest szczególnie istotna dla państw europejskich przygotowujących się do kolejnego sezonu grzewczego.

Według danych Gas Infrastructure Europe średni poziom zapełnienia magazynów gazu w Europie wynosi obecnie około 50 proc.

To wyraźnie mniej niż wynosi średnia z ostatnich pięciu lat, która dla tego okresu sięga 65,1 proc.

Jeszcze większe różnice widoczne są w Niemczech.

Największe magazyny gazu w Europie są obecnie wypełnione jedynie w 42,6 proc., podczas gdy średnia pięcioletnia przekracza 64 proc.

To oznacza, że przed europejskimi importerami pozostaje jeszcze wiele miesięcy intensywnych zakupów gazu.

Katar i ZEA odgrywają kluczową rolę

Eksperci przypominają, że producenci z Zatoki Perskiej odpowiadają za znaczną część światowego eksportu LNG.

Największe znaczenie mają:

  • Katar,
  • Zjednoczone Emiraty Arabskie.

Każde ograniczenie transportu przez cieśninę Ormuz może zmniejszyć dostępność gazu na rynku światowym.

Jeżeli sytuacja bezpieczeństwa będzie się pogarszać, importerzy z Europy mogą zostać zmuszeni do płacenia wyższych cen za dostawy LNG.

Ropa również zdrożała

Na informacje z Bliskiego Wschodu zareagował również rynek ropy naftowej.

Wzrost cen był jednak zdecydowanie mniejszy niż w przypadku gazu.

Analitycy wskazują, że inwestorzy nadal zakładają, iż transport ropy przez Ormuz nie został na razie poważnie zakłócony.

Jednak każde kolejne wydarzenie w regionie może bardzo szybko zmienić sytuację.

Iran ostrzegał statki

W ostatnich tygodniach irańskie władze wielokrotnie ostrzegały jednostki przepływające przez cieśninę Ormuz.

Teheran sprzeciwiał się korzystaniu z wyznaczonego przez Stany Zjednoczone południowego korytarza żeglugowego prowadzącego w pobliżu wybrzeża Omanu.

Iran zapowiadał, że statki wybierające tę trasę mogą zostać uznane za naruszające jego zalecenia.

Wtorkowy incydent pokazuje, że ryzyko dla żeglugi w regionie pozostaje wysokie.

Niemcy ostrzegają przed trudnym sezonem

Niemiecka organizacja branżowa INES, reprezentująca operatorów magazynów gazu, ocenia, że technicznie możliwe jest osiągnięcie około 76 proc. zapełnienia magazynów do 1 listopada.

Warunek jest jednak jeden – ceny gazu na światowych rynkach nie mogą gwałtownie wzrosnąć.

Jeżeli napięcia na Bliskim Wschodzie będą się utrzymywać, importerzy mogą ograniczyć zakupy z uwagi na rosnące koszty.

Czy odbiorcy odczują wzrost cen?

Na razie wtorkowe podwyżki dotyczą przede wszystkim rynku hurtowego.

Nie oznacza to automatycznego wzrostu rachunków dla gospodarstw domowych czy przedsiębiorstw.

Jednak jeśli napięcia w rejonie cieśniny Ormuz utrzymają się przez dłuższy czas, a ceny gazu pozostaną wysokie, może to wpłynąć na koszty zakupu surowca przez europejskie firmy energetyczne.

W konsekwencji wyższe ceny mogą z czasem przełożyć się również na odbiorców końcowych.

Geopolityka ponownie wpływa na rynek energii

Ostatnie wydarzenia pokazują, że sytuacja geopolityczna pozostaje jednym z najważniejszych czynników kształtujących ceny surowców energetycznych.

Europa wciąż jest w trakcie odbudowy zapasów gazu po wcześniejszych kryzysach energetycznych, dlatego każdy sygnał o możliwych problemach z dostawami wywołuje nerwową reakcję inwestorów.

Najbliższe tygodnie będą kluczowe dla oceny, czy incydent w cieśninie Ormuz okaże się jednorazowym wydarzeniem, czy też stanie się początkiem kolejnej fali napięć, która może wpłynąć na światowy rynek energii i ceny gazu przed nadchodzącą zimą.

Secret Link