Iran i Rosja omijają sankcje dzięki kryptowalutom. To nowa broń w globalnej grze

Łukasz
8 min czytania

Kryptowaluty jeszcze kilka lat temu kojarzyły się głównie z inwestycjami, spekulacją i technologiczną rewolucją w finansach. Dziś coraz częściej pojawiają się w zupełnie innym kontekście — jako narzędzie wykorzystywane przez państwa objęte sankcjami do omijania międzynarodowego systemu finansowego. Najnowsze przykłady z Iranu i Rosji pokazują, że cyfrowe aktywa zaczynają odgrywać realną rolę w globalnej polityce i konfliktach gospodarczych.

Eksperci nie mają wątpliwości: to nie jest już marginalne zjawisko. Kryptowaluty stają się jednym z elementów nowej geopolitycznej układanki, w której państwa szukają sposobów na uniezależnienie się od zachodnich instytucji finansowych.

Sankcje i odcięcie od SWIFT zmieniły zasady gry

Kluczowym momentem dla Iranu był rok 2012, kiedy kraj został odcięty od systemu SWIFT, czyli globalnej infrastruktury umożliwiającej realizację międzynarodowych przelewów bankowych. To był cios, który praktycznie sparaliżował możliwości prowadzenia handlu zagranicznego w tradycyjny sposób.

Od tego momentu Teheran zaczął intensywnie szukać alternatyw. Kryptowaluty okazały się jednym z najbardziej obiecujących rozwiązań. Pozwalają bowiem na transfer wartości bez udziału banków, pośredników i instytucji, które mogą podlegać sankcjom.

Z czasem Iran zaczął wykorzystywać je coraz bardziej świadomie i systemowo. Najnowszy przykład pokazuje, jak daleko zaszły te działania.

Opłata w kryptowalutach za przepływ przez Ormuz

Jednym z najbardziej symbolicznych ruchów Iranu jest wprowadzenie opłaty w kryptowalutach za przepływ statków przez Cieśninę Ormuz — jeden z najważniejszych szlaków transportu surowców energetycznych na świecie.

Według dostępnych informacji tymczasowa opłata wynosi około 2 milionów dolarów i jest pobierana właśnie w cyfrowych aktywach. To pierwszy przypadek na taką skalę, w którym państwo wykorzystuje kryptowaluty w transakcjach o charakterze suwerennym.

To wydarzenie ma ogromne znaczenie nie tylko gospodarcze, ale też symboliczne. Pokazuje, że kryptowaluty przestają być alternatywnym narzędziem finansowym, a zaczynają pełnić funkcję elementu polityki państwowej.

Decyzja Iranu zbiegła się z zawieszeniem broni i negocjacjami pokojowymi, co dodatkowo podkreśla, jak silnie finansowe innowacje zaczynają przenikać do świata geopolityki.

Kryptowaluty jako narzędzie przetrwania gospodarki

Dla Iranu kryptowaluty nie są wyborem, lecz koniecznością. Wieloletnie sankcje zmusiły kraj do budowania alternatywnego systemu finansowego, który pozwoli funkcjonować mimo izolacji.

Eksperci podkreślają, że cyfrowe aktywa dają Iranowi kilka kluczowych przewag:

Po pierwsze — niezależność od zachodnich instytucji finansowych. Transakcje mogą być realizowane bez udziału banków, które podlegają kontroli USA czy UE.

Po drugie — trudniejszą kontrolę przepływów finansowych. Choć blockchain jest publiczny, identyfikacja konkretnych podmiotów nie zawsze jest prosta.

Po trzecie — możliwość szybkiego reagowania w sytuacjach kryzysowych, np. podczas konfliktów zbrojnych lub nagłych zmian politycznych.

Nie oznacza to jednak, że kryptowaluty rozwiązują wszystkie problemy. Ich zmienność i ograniczona akceptacja w wielu krajach nadal stanowią poważne wyzwania.

Rola Chin i cyfrowego juana

Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy do gry wchodzą Chiny. To jeden z największych odbiorców irańskiej ropy, a jednocześnie kraj, który oficjalnie zakazał prywatnych kryptowalut.

Nie oznacza to jednak całkowitego zamknięcia na ten rynek. Hongkong, funkcjonujący w ramach odrębnego systemu regulacyjnego, umożliwia prowadzenie takich transakcji. To właśnie tam część operacji związanych z kryptowalutami może być realizowana.

Jednocześnie Pekin rozwija własne rozwiązanie — cyfrowego juana. To waluta oparta na technologii blockchain, ale w pełni kontrolowana przez państwo. W przeciwieństwie do bitcoina czy ethereum, nie jest zdecentralizowana.

Chiny testują cyfrowego juana również w rozliczeniach międzynarodowych, m.in. w ramach projektu mBridge, który realizowany jest wspólnie z innymi krajami Azji i Bliskiego Wschodu. To może w przyszłości stworzyć alternatywny system finansowy, konkurencyjny wobec zachodnich rozwiązań.

Rosja również sięga po kryptowaluty

Iran nie jest jedynym krajem, który wykorzystuje kryptowaluty do omijania sankcji. Podobne mechanizmy stosuje Rosja, zwłaszcza po wprowadzeniu restrykcji związanych z wojną i napięciami geopolitycznymi.

Według ekspertów cyfrowe aktywa są wykorzystywane nie tylko do handlu, ale również do finansowania działań poza granicami kraju — w tym operacji wywiadowczych czy sabotażu.

Jednym z przykładów jest rozbita przez europejskie służby siatka, która zajmowała się wymianą kryptowalut na tradycyjne waluty. W proceder zaangażowane były podmioty z Moskwy oraz grupy przestępcze działające w Europie. Skala operacji sięgała miliardów euro, a działalność obejmowała ponad 30 krajów.

To pokazuje, że kryptowaluty mogą być wykorzystywane nie tylko przez państwa, ale także przez zorganizowane grupy przestępcze współpracujące z nimi lub działające na ich korzyść.

Globalna kontrola wciąż jest ograniczona

Jednym z największych problemów związanych z kryptowalutami jest brak skutecznej, globalnej kontroli. Każde państwo reguluje ten rynek na własnych zasadach, a międzynarodowa koordynacja jest ograniczona.

To sprawia, że powstają luki, które mogą być wykorzystywane zarówno przez państwa objęte sankcjami, jak i przez przestępców. Nawet jeśli część krajów wprowadza restrykcje, inne mogą oferować bardziej liberalne podejście, przyciągając kontrowersyjnych uczestników rynku.

Eksperci podkreślają, że bez wspólnej strategii na poziomie globalnym trudno będzie skutecznie ograniczyć takie działania.

Rosnące zainteresowanie kryptowalutami w krajach objętych sankcjami

Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt — rosnące zainteresowanie kryptowalutami wśród zwykłych obywateli krajów objętych sankcjami.

W Iranie, po eskalacji konfliktu, z lokalnych giełd odpłynęło w krótkim czasie ponad 10 milionów dolarów. Jednocześnie liczba użytkowników kryptowalut gwałtownie wzrosła. Jedna z lokalnych platform odnotowała nawet 11 milionów aktywnych klientów.

Dla wielu osób kryptowaluty stają się sposobem na ochronę oszczędności, transfer pieniędzy za granicę lub uniezależnienie się od niestabilnego systemu finansowego.

To pokazuje, że zjawisko ma nie tylko wymiar polityczny, ale również społeczny.

Kryptowaluty jako nowy element globalnej rywalizacji

Wszystkie te przykłady prowadzą do jednego wniosku: kryptowaluty przestały być wyłącznie narzędziem inwestycyjnym. Stały się elementem globalnej rywalizacji między państwami.

Z jednej strony mamy kraje Zachodu, które starają się regulować rynek i ograniczać jego wykorzystanie do nielegalnych działań. Z drugiej — państwa takie jak Iran czy Rosja, które widzą w kryptowalutach szansę na obejście ograniczeń i budowę własnej niezależności finansowej.

Do tego dochodzą Chiny, które rozwijają własne, kontrolowane rozwiązania i próbują stworzyć alternatywny system globalnych rozliczeń.

Przyszłość pełna niepewności

Choć kryptowaluty oferują wiele możliwości, niosą też ogromne ryzyko. Ich wartość jest niestabilna, a brak regulacji może prowadzić do nadużyć i strat dla użytkowników.

Jednocześnie ich rola w światowej gospodarce będzie prawdopodobnie rosła. Zwłaszcza w sytuacji, gdy napięcia geopolityczne utrzymują się na wysokim poziomie, a państwa szukają nowych narzędzi wpływu.

Największym wyzwaniem dla rządów będzie znalezienie równowagi między innowacją a bezpieczeństwem. Zbyt restrykcyjne podejście może zdusić rozwój technologii. Zbyt liberalne — otworzyć drzwi dla nadużyć.

Jedno jest pewne: kryptowaluty już dziś są częścią globalnej gry o wpływy. I wszystko wskazuje na to, że ich znaczenie będzie tylko rosło.