Posiadacze kredytów hipotecznych mogą mieć powody do niepokoju. Coraz więcej członków Rady Polityki Pieniężnej sugeruje, że scenariusz dalszych obniżek stóp procentowych praktycznie przestał być aktualny. Co więcej — w drugiej połowie 2026 r. bardziej realna może okazać się nawet podwyżka stóp.
- Członek RPP: bardziej prawdopodobna podwyżka niż obniżka
- Wojna i ropa zmieniają sytuację
- Inflacja znów może stać się problemem
- RPP na razie nie planuje szybkich decyzji
- Możliwa długa pauza w obniżkach
- „Wait and see” zamiast szybkich zmian
- Inflacja nadal powyżej celu NBP
- Co to oznacza dla kredytobiorców?
- Dlaczego raty zmieniają się z opóźnieniem?
- Wyższe stopy to także niższa zdolność kredytowa
- Rynki coraz bardziej nerwowe
Takie słowa padły podczas kongresu Impact’26 i od razu zwróciły uwagę rynku finansowego oraz kredytobiorców.
Członek RPP: bardziej prawdopodobna podwyżka niż obniżka
Przemysław Litwiniuk, członek Rady Polityki Pieniężnej, przyznał w rozmowie z dziennikarzami PAP Biznes, że obecna sytuacja gospodarcza i geopolityczna zmienia podejście do polityki monetarnej.
— W perspektywie końca 2026 r. bardziej prawdopodobnym scenariuszem jest podwyżka stóp procentowych niż ich obniżka — powiedział Litwiniuk.
To jeden z najmocniejszych sygnałów od wielu miesięcy sugerujących, że okres łagodzenia polityki pieniężnej może być już zakończony.
Wojna i ropa zmieniają sytuację
RPP zwraca uwagę przede wszystkim na skutki konfliktu na Bliskim Wschodzie oraz rosnące ceny ropy naftowej.
Wojna wokół Iranu i kryzys w cieśninie Ormuz wywołały ogromne napięcia na światowym rynku energii. Ceny paliw i surowców energetycznych ponownie rosną, a to może przełożyć się na wyższą inflację również w Polsce.
Zdaniem Litwiniuka właśnie te czynniki mogą zmusić Radę do bardziej zdecydowanych działań.
Inflacja znów może stać się problemem
Członek RPP podkreślił, że największym zagrożeniem jest obecnie:
- wzrost oczekiwań inflacyjnych,
- wzrost cen energii,
- oraz ryzyko przeniesienia droższych surowców na ceny produktów i wynagrodzenia.
— Jeśli pojawi się zagrożenie odkotwiczenia oczekiwań inflacyjnych, Rada powinna być gotowa do podwyżki stóp — zaznaczył Litwiniuk.
RPP na razie nie planuje szybkich decyzji
Mimo ostrzeżeń członkowie RPP podkreślają, że na razie nie ma jeszcze gotowości do natychmiastowych podwyżek.
Kluczowe znaczenie ma mieć:
lipcowa projekcja inflacyjna NBP
To właśnie wtedy Rada otrzyma nowe prognozy dotyczące:
- inflacji,
- wzrostu gospodarczego,
- rynku pracy,
- oraz wpływu sytuacji międzynarodowej na polską gospodarkę.
Możliwa długa pauza w obniżkach
Coraz więcej ekspertów uważa, że najbardziej prawdopodobny scenariusz to:
utrzymanie stóp procentowych na obecnym poziomie do końca 2026 r.
Taką opinię wyraził również członek RPP Marcin Zarzecki.
— Czas na obniżki stóp procentowych już minął — powiedział w rozmowie z PAP Biznes.
„Wait and see” zamiast szybkich zmian
Według Zarzeckiego obecna sytuacja wymaga przede wszystkim ostrożności.
RPP chce obserwować:
- rozwój konfliktów geopolitycznych,
- ceny energii,
- sytuację na rynku pracy,
- oraz zachowanie inflacji bazowej.
To strategia określana jako:
„wait and see”
czyli:
„czekaj i obserwuj”.
Inflacja nadal powyżej celu NBP
Narodowy Bank Polski nadal chce sprowadzić inflację do:
2,5 proc.
Problem polega jednak na tym, że obecne wzrosty cen mają charakter głównie podażowy — wynikają z drogiej energii, paliw i sytuacji globalnej, a nie wyłącznie z popytu konsumentów.
To utrudnia klasyczne działania banku centralnego.
Co to oznacza dla kredytobiorców?
Dla osób spłacających kredyty hipoteczne wiadomość jest bardzo ważna.
Wyższe stopy procentowe oznaczają:
- wyższy WIBOR lub przyszły POLSTR,
- wyższe oprocentowanie kredytu,
- oraz wzrost miesięcznych rat.
W praktyce nawet niewielka podwyżka stóp może oznaczać wzrost rat o kilkadziesiąt lub kilkaset złotych miesięcznie — szczególnie przy wysokich zobowiązaniach.
Dlaczego raty zmieniają się z opóźnieniem?
Warto pamiętać, że większość kredytów hipotecznych aktualizuje oprocentowanie:
- co 3 miesiące,
- lub co 6 miesięcy.
To oznacza, że zmiany decyzji RPP nie wpływają na raty natychmiast.
Kredytobiorcy mogą odczuć skutki dopiero po kolejnej aktualizacji harmonogramu.
Wyższe stopy to także niższa zdolność kredytowa
Rosnące stopy procentowe wpływają nie tylko na obecnych kredytobiorców.
Banki przy wyższym oprocentowaniu:
- ostrożniej liczą zdolność kredytową,
- podnoszą wymagania,
- oraz ograniczają maksymalne kwoty kredytów.
To może dodatkowo schłodzić rynek nieruchomości.
Rynki coraz bardziej nerwowe
Jeszcze kilka miesięcy temu inwestorzy oczekiwali dalszych obniżek stóp procentowych w Polsce.
Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej.
Rosnące ceny ropy, napięcia geopolityczne i niepewność wokół inflacji sprawiają, że scenariusz ponownego zaostrzenia polityki pieniężnej wraca do gry.
A to oznacza, że kredytobiorcy powinni przygotować się na okres dłuższej niepewności.

