Rosyjskie miliardy rosną mimo sankcji. Klucz do fortuny leży na Węgrzech

Kamil
5 min czytania

Gdy większość rosyjskiej gospodarki zmaga się z konsekwencjami sankcji i izolacji międzynarodowej, elita finansowa kraju zdaje się funkcjonować według zupełnie innych zasad. Najnowszy ranking „Forbesa” pokazuje skalę tego zjawiska – 155 najbogatszych Rosjan kontroluje majątek wart blisko 700 miliardów dolarów. To równowartość około jednej czwartej całej gospodarki kraju.

Wśród nowych nazwisk na tej liście szczególną uwagę przyciągają bracia Rachimkułow. Ich historia to przykład tego, jak kapitał zbudowany na rosyjskich surowcach przenosi się do Europy i dalej się tam pomnaża.

Miliarderzy z dwóch światów

Rusłan i Timur Rachimkułow to postacie nietypowe. Formalnie są związani zarówno z Rosją, jak i z Węgrami – posiadają podwójne obywatelstwo i od lat funkcjonują w europejskim środowisku biznesowym.

Ich majątki, wyceniane odpowiednio na około 1,9 mld i 1,8 mld dolarów, zapewniły im miejsce w gronie rosyjskich miliarderów. Jednak źródło tego bogactwa znajduje się nie w Rosji, lecz na Węgrzech.

To właśnie tam kontrolują udziały w dwóch kluczowych spółkach:

  • OTP Bank – największy bank w kraju,
  • MOL – narodowy koncern paliwowo-energetyczny.

To połączenie sektora finansowego i energetycznego daje im realny wpływ na strategiczne obszary gospodarki.

Skok majątku w jeden rok

Awans braci na listę miliarderów nie był przypadkowy. Kluczową rolę odegrał gwałtowny wzrost wartości OTP Banku.

W ciągu zaledwie jednego roku akcje tej instytucji wzrosły aż 2,5-krotnie (w przeliczeniu na dolary). Taki ruch automatycznie przełożył się na wartość udziałów Rachimkułowów.

To pokazuje ważną zależność: w czasach niepewności geopolitycznej kapitał często szuka stabilniejszych rynków – a Europa Środkowa, mimo własnych napięć, nadal jest postrzegana jako bezpieczniejsza niż Rosja.

Fundament: Gazprom i lata 90.

Dzisiejsza pozycja braci to efekt decyzji sprzed dekad.

Ich ojciec, Megdet Rachimkułow, był jednym z ludzi budujących zagraniczne wpływy Gazpromu w latach 90. To on reprezentował rosyjskiego giganta na Węgrzech i stopniowo przejmował udziały w tamtejszych spółkach.

Z czasem zgromadzony majątek został przekazany synom, którzy już wychowywali się i działali biznesowo na Węgrzech.

To klasyczny przykład transferu kapitału:

  • z sektora surowcowego,
  • do sektora finansowego i energetycznego,
  • z Rosji do Unii Europejskiej.

Strategiczna infrastruktura w rękach prywatnych

Jednym z mniej oczywistych, ale bardzo ważnych aktywów kontrolowanych przez rodzinę jest terminal logistyczny East-West Intermodal Logistics Service.

Znajduje się on przy granicy węgiersko-ukraińskiej i pełni kluczową funkcję:

  • łączy systemy kolejowe o różnych rozstawach torów (europejskim i rosyjskim),
  • umożliwia przeładunek towarów między Wschodem a Zachodem,
  • ma znaczenie strategiczne dla handlu i logistyki.

W obecnej sytuacji geopolitycznej takie aktywa zyskują jeszcze większe znaczenie.

Rosyjskie miliardy w cieniu wojny

Ranking „Forbesa” pokazuje jeszcze jedną, bardziej kontrowersyjną tendencję.

W czasie trwającej wojny na Ukrainie majątki najbogatszych Rosjan:

  • nie tylko nie spadły,
  • ale w wielu przypadkach znacząco wzrosły.

Powody są różne:

  • wzrost wartości aktywów energetycznych,
  • zamówienia związane z przemysłem zbrojeniowym,
  • ograniczona konkurencja wewnętrzna.

Efekt? Najbogatsi Rosjanie kontrolują dziś majątek większy niż łączne budżety wszystkich regionów kraju.

Polityka zaczyna się interesować

Sytuacja braci Rachimkułow może się jednak skomplikować.

Na Węgrzech pojawiły się zapowiedzi zmian politycznych, które mogą wpłynąć na ich działalność. Nowe władze zapowiadają audyty strategicznych spółek, takich jak OTP i MOL.

Cel jest jasny:

  • sprawdzenie udziału zagranicznego kapitału,
  • ocena wpływu inwestorów na decyzje spółek,
  • zwiększenie przejrzystości.

To może oznaczać większą presję na inwestorów powiązanych z Rosją.

Ile naprawdę kontrolują?

Jednym z kluczowych pytań pozostaje skala udziałów.

W 2021 roku rodzina kontrolowała ponad 7 proc. OTP Banku. Dziś nie wiadomo dokładnie, ile wynosi ten udział.

A to ma ogromne znaczenie.

Bo przy dużych spółkach nawet kilka procent akcji może oznaczać realny wpływ na:

  • decyzje strategiczne,
  • politykę inwestycyjną,
  • kierunek rozwoju firmy.

Europa jako bezpieczna przystań?

Historia Rachimkułowów pokazuje szerszy trend.

Kapitał powiązany z Rosją:

  • często przenosi się do Europy,
  • inwestuje w stabilniejsze aktywa,
  • działa poprzez struktury międzynarodowe.

To rodzi pytania o bezpieczeństwo ekonomiczne i kontrolę nad strategicznymi sektorami.

Podsumowanie

Bracia Rachimkułow to symbol nowej rzeczywistości finansowej:

  • rosyjskie pieniądze funkcjonują poza Rosją,
  • sankcje nie zatrzymują wzrostu majątków elit,
  • Europa Środkowa staje się miejscem ich inwestycji.

Jednocześnie rośnie presja polityczna, by dokładniej przyjrzeć się takim powiązaniom.

Najbliższe miesiące pokażą, czy Węgry zdecydują się na twardsze działania.

A jeśli tak – historia Rachimkułowów może być dopiero początkiem większej debaty o wpływie zagranicznego kapitału na europejskie gospodarki.

Secret Link