Zwolnienia w polskich firmach. Te branże są najbardziej zagrożone w 2026 roku

Łukasz
5 min czytania

Rynek pracy w Polsce zaczyna wysyłać mieszane sygnały. Z jednej strony część firm planuje nowe rekrutacje, z drugiej – rośnie liczba przedsiębiorstw przygotowujących się do zwolnień. Najnowsze dane Polskiego Instytutu Ekonomicznego pokazują, że aż 12 proc. firm rozważa redukcję zatrudnienia w 2026 roku.

Choć sytuacja nie jest jednoznacznie negatywna, wyraźnie widać, że gospodarka wchodzi w bardziej wymagającą fazę.

Coraz więcej firm myśli o zwolnieniach

Z badania Miesięcznego Indeksu Koniunktury wynika, że 6 proc. firm już zdecydowało się na zwolnienia w pierwszych miesiącach 2026 roku. Kolejne 12 proc. planuje redukcję etatów do końca roku.

To oznacza, że co ósme przedsiębiorstwo w Polsce może w najbliższych miesiącach ograniczyć zatrudnienie. Jednocześnie jednak sytuacja nie jest jednoznacznie pesymistyczna.

W tym samym czasie 11 proc. firm już zwiększyło zatrudnienie, a aż 26 proc. planuje rekrutacje w dalszej części roku. Rynek pracy pozostaje więc dynamiczny i silnie zróżnicowany sektorowo.

Produkcja pod największą presją

Największe ryzyko zwolnień dotyczy sektora produkcyjnego. To właśnie w tej branży najwięcej firm już zdecydowało się na redukcję etatów.

W pierwszych dwóch miesiącach roku zwolnienia przeprowadziło 14 proc. przedsiębiorstw produkcyjnych. Kolejne 10 proc. planuje taki krok w najbliższych miesiącach.

Co istotne, aż 57 proc. firm, które już rozpoczęły redukcję zatrudnienia, zamierza kontynuować ten proces. To wyraźny sygnał, że problemy w przemyśle mogą mieć charakter długofalowy.

Budownictwo w dwóch kierunkach

Ciekawa sytuacja występuje w sektorze budowlanym. Z jednej strony to branża, w której relatywnie dużo firm planuje zwolnienia – dotyczy to 17 proc. przedsiębiorstw.

Z drugiej strony budownictwo pozostaje jednym z liderów pod względem planów rekrutacyjnych. Aż 34 proc. firm zamierza zwiększyć zatrudnienie w 2026 roku.

To pokazuje, że branża funkcjonuje w warunkach dużej zmienności – część firm rozwija się dynamicznie, podczas gdy inne ograniczają działalność.

Transport i logistyka nadal szukają ludzi

W sektorze transportu, spedycji i logistyki (TSL) sytuacja wygląda nieco inaczej. Tutaj 28 proc. firm planuje zatrudnianie nowych pracowników.

Jednocześnie przedsiębiorstwa z tej branży nadal borykają się z problemami kadrowymi. Trudności w znalezieniu pracowników deklaruje aż 59 proc. firm TSL.

Podobna sytuacja występuje w budownictwie, gdzie problemy z rekrutacją zgłasza 58 proc. przedsiębiorstw. To oznacza, że mimo planów zwolnień w niektórych obszarach, niedobór pracowników wciąż pozostaje istotnym wyzwaniem.

Rynek pracy pełen sprzeczności

Dane pokazują wyraźnie, że polski rynek pracy nie porusza się w jednym kierunku. W wielu branżach jednocześnie występują zarówno redukcje zatrudnienia, jak i intensywne rekrutacje.

Wśród firm, które już zwiększyły zatrudnienie, aż 77 proc. planuje dalsze przyjęcia pracowników. Z kolei wśród tych, które jeszcze nie zatrudniały, 19 proc. rozważa rekrutację w najbliższych miesiącach.

To dowód na to, że przedsiębiorstwa wciąż widzą przestrzeń do rozwoju, ale jednocześnie muszą dostosowywać się do zmieniających się warunków gospodarczych.

Co stoi za zmianami

Za rosnącą liczbą planowanych zwolnień stoją przede wszystkim czynniki ekonomiczne. Firmy mierzą się z rosnącymi kosztami działalności, niepewnością na rynkach oraz spowolnieniem w niektórych sektorach.

Szczególnie dotyczy to przemysłu, który jest wrażliwy na zmiany popytu, ceny energii oraz sytuację w handlu międzynarodowym.

Z kolei branże takie jak budownictwo czy logistyka nadal korzystają z relatywnie wysokiego popytu, choć również odczuwają presję kosztową.

Co to oznacza dla pracowników

Dla pracowników oznacza to bardziej wymagający rynek pracy niż w poprzednich latach. Choć ofert pracy nie brakuje, rośnie znaczenie dopasowania kwalifikacji do potrzeb konkretnych branż.

Osoby pracujące w sektorach narażonych na spowolnienie, takich jak produkcja, mogą odczuć większą niepewność zatrudnienia. Z kolei w branżach z niedoborem pracowników nadal będą pojawiać się nowe możliwości.

Prognozy na kolejne miesiące

Wszystko wskazuje na to, że 2026 rok będzie okresem dużej zmienności na rynku pracy. Nie należy spodziewać się gwałtownego załamania, ale raczej stopniowego dostosowywania zatrudnienia do warunków gospodarczych.

Kluczowe znaczenie będą miały czynniki zewnętrzne – sytuacja geopolityczna, ceny surowców oraz tempo wzrostu gospodarczego w Europie.

Jedno jest pewne: rynek pracy w Polsce wchodzi w bardziej wymagającą fazę, w której elastyczność firm i pracowników będzie miała kluczowe znaczenie.