Prezydent Karol Nawrocki skierował do Sejmu projekt ustawy, który ma umożliwić realizację zapowiedzianego wcześniej programu określanego jako „Polski SAFE 0 procent”. Z dokumentu wynika jednak, że sam mechanizm programu będzie opierał się na zupełnie nowej instytucji finansowej – Polskim Funduszu Inwestycji Obronnych, który ma zostać utworzony przy Banku Gospodarstwa Krajowego.
- Czym ma być Polski Fundusz Inwestycji Obronnych
- Skąd mają pochodzić pieniądze
- Plan wydatków ma przygotować MON
- Co jeśli zysk NBP będzie zbyt niski
- Zarządzanie funduszem
- Kontrowersyjna kwestia zysków NBP
- Czym miał być „Polski SAFE 0 procent”
- Skąd miałby pochodzić zysk NBP
- Projekt trafi teraz do Sejmu
Projekt ustawy zakłada stworzenie specjalnego funduszu przeznaczonego na finansowanie modernizacji polskiej armii oraz innych działań związanych ze wzmacnianiem bezpieczeństwa państwa. Co ciekawe, w samym dokumencie legislacyjnym nie pojawia się nazwa „Polski SAFE” ani „SAFE 0 proc.”, mimo że właśnie tak zapowiadano program podczas jego prezentacji.
Nowa propozycja może mieć duże znaczenie dla sposobu finansowania inwestycji obronnych w Polsce, ponieważ wprowadza mechanizmy pozwalające pozyskiwać środki z wielu źródeł, w tym z emisji obligacji oraz z zysków Narodowego Banku Polskiego.
Czym ma być Polski Fundusz Inwestycji Obronnych
Zgodnie z projektem ustawy w Banku Gospodarstwa Krajowego powstanie Polski Fundusz Inwestycji Obronnych, którego zadaniem będzie finansowanie inwestycji związanych z rozwojem sił zbrojnych oraz zwiększaniem bezpieczeństwa państwa.
Fundusz ma umożliwić realizację długoterminowych projektów zbrojeniowych, takich jak:
- modernizacja sprzętu wojskowego
- rozwój infrastruktury obronnej
- inwestycje w nowe technologie wojskowe
- projekty wzmacniające odporność państwa na zagrożenia
W praktyce fundusz ma stać się jednym z głównych narzędzi finansowania wydatków obronnych poza klasycznym budżetem państwa.
Skąd mają pochodzić pieniądze
Projekt ustawy zakłada, że środki funduszu będą pochodzić z kilku różnych źródeł finansowania.
Najważniejsze z nich to:
- wpłaty z zysku Narodowego Banku Polskiego
- emisja obligacji
- kredyty i pożyczki
- odsetki od depozytów w złotych i walutach obcych
- inne wpływy finansowe
Takie rozwiązanie ma umożliwić elastyczne finansowanie dużych inwestycji obronnych bez konieczności natychmiastowego obciążania budżetu państwa.
Jednocześnie projekt przewiduje, że fundusz będzie mógł korzystać z instrumentów finansowych dostępnych na rynku, takich jak emisja obligacji czy pozyskiwanie kredytów.
Plan wydatków ma przygotować MON
Wydatkowanie środków z funduszu ma być oparte na specjalnym dokumencie strategicznym.
Zgodnie z projektem ustawy szczegółowy plan inwestycji będzie określony w Wieloletnim Programie Inwestycji Obronnych.
Program ten ma zostać:
- przygotowany przez ministra obrony narodowej
- zatwierdzony przez Radę Funduszu
Dokument będzie wskazywał konkretne projekty, które mają zostać sfinansowane z nowego mechanizmu.
Co jeśli zysk NBP będzie zbyt niski
Projekt ustawy przewiduje także rozwiązanie na wypadek sytuacji, w której zysk Narodowego Banku Polskiego okaże się niższy niż planowane potrzeby finansowe funduszu.
W takiej sytuacji Bank Gospodarstwa Krajowego będzie zobowiązany udzielić funduszowi pożyczki, która pokryje brakującą kwotę.
Zobowiązania finansowe BGK wynikające z udzielenia takiej pożyczki będą objęte gwarancją Skarbu Państwa.
Oznacza to, że państwo będzie ostatecznie odpowiadać za spłatę ewentualnych zobowiązań.
Zarządzanie funduszem
Projekt ustawy przewiduje utworzenie dwóch organów zarządzających funduszem:
- Rady Funduszu
- Komitetu Sterującego
W skład tych organów mają wejść przedstawiciele:
- prezydenta
- premiera
- Biura Bezpieczeństwa Narodowego
Celem takiej konstrukcji ma być zapewnienie współpracy pomiędzy najważniejszymi instytucjami państwa odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo i politykę obronną.
Kontrowersyjna kwestia zysków NBP
Jednym z najbardziej dyskutowanych elementów projektu jest zapis dotyczący zysków Narodowego Banku Polskiego.
Zgodnie z propozycją wszystkie przyszłe wpłaty z zysku NBP mają trafiać wyłącznie do Polskiego Funduszu Inwestycji Obronnych.
W praktyce oznacza to, że budżet państwa zostałby pozbawiony wpływów z tego źródła.
Dotychczas zyski NBP mogły zasilać budżet państwa i być przeznaczane na różne wydatki publiczne.
Nowy mechanizm kierowałby je wyłącznie na finansowanie inwestycji obronnych.
Czym miał być „Polski SAFE 0 procent”
Program określany jako „Polski SAFE 0 procent” został zaprezentowany na początku marca przez prezydenta Karola Nawrockiego oraz prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego.
Według zapowiedzi miał on stanowić alternatywę dla unijnego programu SAFE, który zakłada udzielanie państwom członkowskim pożyczek na inwestycje obronne.
Prezydent podkreślał wtedy, że dzięki wsparciu NBP Polska mogłaby uzyskać środki na rozwój wojska bez konieczności zaciągania kredytu i płacenia odsetek aż do 2070 roku.
Według deklaracji program mógłby wygenerować około 185 miliardów złotych na modernizację armii.
Skąd miałby pochodzić zysk NBP
Jednym z kluczowych elementów planu jest oczekiwany wzrost zysków Narodowego Banku Polskiego.
Według osób zaangażowanych w przygotowanie projektu, w kolejnych latach NBP może osiągać wyższe zyski dzięki:
- zarządzaniu rezerwami walutowymi
- zmianom kursów walut
- rosnącym cenom złota
Wzrost wartości złota na światowych rynkach może zwiększyć księgowy wynik banku centralnego, ponieważ część rezerw NBP jest przechowywana właśnie w tym kruszcu.
Projekt trafi teraz do Sejmu
Skierowanie projektu ustawy do Sejmu rozpoczyna proces legislacyjny, który zdecyduje o przyszłości nowego mechanizmu finansowania inwestycji obronnych.
W trakcie prac parlamentarnych możliwe są jeszcze zmiany w projekcie oraz debata nad jego skutkami dla finansów publicznych.
Jeśli ustawa zostanie przyjęta, Polska może zyskać nowy instrument finansowy umożliwiający realizację dużych inwestycji w sektorze obronnym.

