Polski rynek cementu pod presją. Produkcja spada, import bije rekordy

Łukasz
7 min czytania

Polska branża cementowa znalazła się w jednym z najtrudniejszych momentów od lat. Z jednej strony kraj wciąż potrzebuje ogromnych ilości materiałów do inwestycji infrastrukturalnych, z drugiej – producenci muszą mierzyć się z rosnącymi kosztami, napływem tańszego importu i coraz większą presją regulacyjną.

Najświeższe prognozy nie pozostawiają złudzeń: 2026 rok może przynieść kolejny spadek produkcji, mimo że zapotrzebowanie na cement w dłuższej perspektywie pozostaje wysokie.

Produkcja spada mimo dużych potrzeb

Według danych Stowarzyszenia Producentów Cementu (SPC), produkcja cementu w Polsce w 2026 roku może wynieść około 16,8 mln ton, co oznacza spadek o ok. 2 proc. rok do roku.

To kontynuacja trendu widocznego już wcześniej. W 2025 roku:

  • produkcja wyniosła 17,1 mln ton
  • była niższa o 3,2 proc. względem 2024 roku

Spadki te nie wynikają z braku potencjału, ale raczej z ograniczonego popytu w kluczowych sektorach.

Najważniejsze przyczyny to:

  • spowolnienie w budownictwie mieszkaniowym
  • wolniejsze tempo inwestycji infrastrukturalnych
  • opóźnienia w projektach kolejowych

Początek 2026 roku wyjątkowo słaby

Jeszcze bardziej niepokojące są dane z pierwszych miesięcy 2026 roku.

W styczniu i lutym produkcja cementu spadła aż o:

  • 45 proc. rok do roku

To bardzo duży tąpnięcie, które branża tłumaczy głównie:

  • wyjątkowo trudnymi warunkami pogodowymi
  • ostrą zimą blokującą prace budowlane

Pełny obraz sytuacji poznamy dopiero po publikacji danych GUS za pierwsze półrocze, ale już teraz widać, że rok zaczął się dla sektora wyjątkowo słabo.

Import rośnie szybciej niż produkcja

Jednym z największych problemów branży jest rosnący import cementu – szczególnie spoza Unii Europejskiej.

W 2025 roku do Polski trafiło:

  • 1,73 mln ton cementu z importu
  • czyli ponad 10 proc. krajowej produkcji

To rekordowy poziom, który mocno wpływa na sytuację krajowych producentów.

Jeszcze bardziej dynamiczny jest wzrost importu z Ukrainy:

  • 2021 r.: ok. 53 tys. ton
  • prognoza na 2026 r.: ponad 1 mln ton

To pokazuje skalę zmiany w zaledwie kilka lat.

„Nierówna konkurencja” – branża bije na alarm

Przedstawiciele sektora cementowego nie mają wątpliwości, że obecna sytuacja jest niekorzystna dla krajowych firm.

Główny zarzut dotyczy kosztów produkcji:

  • producenci z UE muszą ponosić koszty polityki klimatycznej
  • importerzy spoza UE często ich nie mają

To oznacza, że zagraniczny cement może być tańszy – mimo podobnej jakości.

Efekt? Presja na ceny i marże w Polsce.

Straty dla gospodarki i rynku pracy

Rosnący import to nie tylko problem firm, ale też całej gospodarki.

Według szacunków:

  • każda tona importowanego cementu oznacza ok. 136 zł mniej wpływów podatkowych
  • w latach 2024–2025 straty mogły sięgnąć nawet 200 mln zł

Różnice widać też na rynku pracy:

  • jedna cementownia w Polsce:
    • ok. 300 miejsc pracy bezpośrednio
    • ponad 1200 w całym łańcuchu dostaw
  • importerzy:
    • kilkanaście osób zatrudnionych w Polsce

To pokazuje, jak duże znaczenie ma lokalna produkcja dla gospodarki.

Energia coraz droższa. To kluczowy problem

Drugim dużym wyzwaniem są rosnące koszty energii.

W Polsce ceny energii elektrycznej w kontraktach terminowych na lata 2027–2028 sięgają:

  • ok. 100 euro za MWh

Dla porównania:

  • Hiszpania i Francja: 50–53 euro
  • Niemcy: ok. 80 euro

To ogromna różnica konkurencyjna.

Co więcej:

  • koszty energii stanowią już ponad 35 proc. kosztów produkcji cementu

Dla branży energochłonnej to czynnik decydujący o rentowności.

Geopolityka dokłada kolejne ryzyka

Na sytuację rynku wpływają również czynniki globalne.

Konflikt na Bliskim Wschodzie:

  • podbija ceny ropy
  • zwiększa koszty transportu
  • podnosi koszty produkcji

Komisja Europejska szacuje, że skutki konfliktu generują nawet:

  • 0,5 mld euro kosztów dziennie dla gospodarki

To pokazuje skalę wpływu geopolityki na sektor budowlany i surowcowy.

Cement kluczowy dla bezpieczeństwa państwa

Mimo trudnej sytuacji branża podkreśla, że cement to nie tylko biznes – to także element bezpieczeństwa strategicznego.

W najbliższych latach Polska będzie potrzebować ogromnych ilości tego surowca m.in. do:

  • projektów obronnych (np. Tarcza Wschód)
  • budowy infrastruktury wojskowej i schronów
  • inwestycji energetycznych

Szacuje się, że:

  • same projekty obronne mogą wymagać ok. 3 mln ton cementu
  • budowa elektrowni jądrowej – ponad 1 mln m³ betonu

To pokazuje, jak ważne jest utrzymanie krajowych zdolności produkcyjnych.

Problem z mechanizmem CBAM

Jednym z narzędzi, które miały chronić rynek UE, jest mechanizm CBAM (Carbon Border Adjustment Mechanism).

Jego cel:

  • wyrównanie kosztów emisji CO₂ między producentami z UE i spoza niej

Problem w tym, że – zdaniem branży – obecnie:

  • nie odzwierciedla realnych emisji
  • nie chroni skutecznie rynku

Efekt? Import nadal pozostaje bardziej konkurencyjny.

Branża inwestuje mimo trudności

Mimo wszystkich wyzwań sektor cementowy w Polsce nie stoi w miejscu.

W ostatnich latach:

  • zainwestowano ponad 12 mld zł
  • rozwijane są technologie ograniczające emisję CO₂
  • rośnie udział odnawialnych źródeł energii

Polskie cementownie należą dziś do najnowocześniejszych w Europie.

Czego oczekuje branża?

Przedstawiciele sektora wskazują kilka kluczowych rozwiązań:

  • poprawa działania mechanizmu CBAM
  • rekompensaty kosztów energii
  • stabilizacja cen prądu dla przemysłu
  • wsparcie dla inwestycji niskoemisyjnych

Bez takich działań konkurencyjność krajowych producentów może dalej spadać.

Wnioski: presja rośnie, ale rynek jest strategiczny

Polski rynek cementu znalazł się w trudnym punkcie. Spadająca produkcja, rosnący import i wysokie koszty energii tworzą mieszankę, która może uderzyć w cały sektor.

Najważniejsze fakty:

  • produkcja spada kolejny rok z rzędu
  • import przekracza już 10 proc. rynku
  • koszty energii są jednymi z najwyższych w Europie

A jednocześnie:

  • zapotrzebowanie na cement w przyszłości będzie ogromne
  • sektor ma kluczowe znaczenie dla gospodarki i bezpieczeństwa

To oznacza jedno – najbliższe lata zdecydują, czy Polska utrzyma silną, krajową produkcję cementu, czy coraz bardziej uzależni się od importu.