Jeszcze kilka lat temu zajmowali wysokie stanowiska w Revolucie i codziennie mierzyli się z problemem, który dla większości firm pozostaje niewidoczny. Chodziło o coś pozornie banalnego — logistykę laptopów i sprzętu IT dla pracowników rozsianych po całym świecie. W praktyce okazało się jednak, że globalne zarządzanie komputerami, monitorami czy telefonami dla zespołów pracujących zdalnie to ogromny chaos, kosztujący firmy miliony dolarów i tysiące godzin pracy.
- Wszystko zaczęło się od problemu w Revolucie
- Laptop dla pracownika? To często ogromny problem
- Byli menedżerowie Revoluta zobaczyli lukę na rynku
- Startup działa już globalnie
- Wśród klientów są znane marki
- Jak działa Tequipy?
- Dostawa sprzętu nawet w trzy dni
- Rynek rośnie razem z pracą zdalną
- Inwestorzy widzą ogromny potencjał
- Dlaczego ten rynek jest tak atrakcyjny?
- Globalne firmy mają ogromny problem
- Tequipy chce zautomatyzować nawet 80 proc. procesów
- Polska coraz mocniejsza w świecie startupów
- Revolut stał się kuźnią startupów
- Przed startupem kolejny etap rozwoju
Dziś dawni menedżerowie Revoluta budują biznes, który ma szansę całkowicie zmienić ten rynek.
Polsko-brytyjski startup:
Tequipy
właśnie pozyskał:
ponad 3 mln euro finansowania
od międzynarodowych inwestorów, w tym funduszu powiązanego z Sebastianem Kulczykiem.
Firma działa już w:
ponad 180 krajach
i obsługuje globalnych klientów, automatyzując procesy logistyczne związane ze sprzętem IT dla pracowników.
Wszystko zaczęło się od problemu w Revolucie
Założycielami startupu są:
- Tomek Stawarski,
- Bart Czerkies,
- oraz Albert Podraza.
Cała trójka wcześniej pracowała w Revolucie, gdzie odpowiadała za rozwój i organizację globalnych struktur technologicznych.
To właśnie tam zauważyli ogromny problem współczesnych firm:
zarządzanie sprzętem IT dla pracowników rozrzuconych po świecie.
W erze pracy zdalnej przedsiębiorstwa zatrudniają dziś ludzi:
- w różnych krajach,
- na różnych kontynentach,
- często bez fizycznych biur.
A to oznacza gigantyczne wyzwania logistyczne.
Laptop dla pracownika? To często ogromny problem
Dla zwykłego pracownika proces wygląda prosto:
- firma wysyła laptop,
- pracownik zaczyna pracę,
- a po odejściu oddaje sprzęt.
W praktyce jednak dla działów IT oznacza to:
- organizację zakupów,
- odprawy celne,
- konfigurację urządzeń,
- zarządzanie gwarancjami,
- serwis,
- odzyskiwanie sprzętu,
- oraz późniejszą odsprzedaż lub utylizację.
Im większa firma, tym większy chaos.
Byli menedżerowie Revoluta zobaczyli lukę na rynku
Twórcy Tequipy zauważyli, że wiele zespołów IT:
marnuje ogromne ilości czasu
na ręczne wykonywanie procesów logistycznych.
Jak tłumaczy Tomek Stawarski:
„Widziałem utalentowanych specjalistów IT, którzy zamiast budować skalowalne systemy, zajmowali się przepakowywaniem pudeł i czyszczeniem laptopów.”
To właśnie wtedy pojawił się pomysł stworzenia platformy, która:
zautomatyzuje cały proces.
Startup działa już globalnie
Tequipy powstało w:
2022 roku.
Od tego czasu firma rozwijała się bardzo szybko.
Dziś startup:
- działa w ponad 180 krajach,
- współpracuje z około 800 lokalnymi dostawcami,
- i obsługuje ponad 150 klientów.
Większość z nich stanowią firmy zagraniczne.
Wśród klientów są znane marki
Z rozwiązania korzystają już m.in.:
- Booksy,
- ICEYE,
- oraz inne szybko rozwijające się firmy technologiczne.
Dla takich przedsiębiorstw szybkie dostarczenie sprzętu pracownikowi w dowolnym miejscu świata staje się kluczowe dla rozwoju biznesu.
Jak działa Tequipy?
Model działania startupu przypomina trochę:
„Uber Eats dla sprzętu IT”.
Platforma automatyzuje praktycznie cały cykl życia urządzenia.
Firma zajmuje się:
- zakupem sprzętu,
- konfiguracją,
- dostawą,
- serwisem,
- odbiorem po zakończeniu pracy,
- oraz odsprzedażą urządzeń.
W praktyce oznacza to, że działy IT mogą zarządzać wszystkim:
z jednego panelu.
Dostawa sprzętu nawet w trzy dni
Według informacji firmy urządzenia są:
- pozyskiwane lokalnie,
- konfigurowane pod systemy MDM,
- i dostarczane pracownikom nawet w ciągu trzech dni.
To ogromna przewaga w porównaniu z tradycyjnymi procesami logistycznymi, które potrafią ciągnąć się tygodniami.
Rynek rośnie razem z pracą zdalną
Boom na tego typu usługi nie jest przypadkowy.
Pandemia COVID-19 całkowicie zmieniła sposób działania firm.
Coraz więcej przedsiębiorstw:
- zatrudnia zdalnie,
- buduje międzynarodowe zespoły,
- i rezygnuje z centralnych biur.
To stworzyło gigantyczny rynek dla firm automatyzujących:
globalną logistykę IT.
Inwestorzy widzą ogromny potencjał
Rundę finansowania poprowadził fundusz:
Smedvig Ventures.
W inwestycji uczestniczyły również:
- Manta Ray,
- oraz Unfold.vc.
Wśród inwestorów pojawia się także fundusz związany z Sebastianem Kulczykiem.
To pokazuje, że polski startup został zauważony przez międzynarodowy kapitał.
Dlaczego ten rynek jest tak atrakcyjny?
Eksperci wskazują, że firmy coraz bardziej potrzebują:
- automatyzacji procesów,
- redukcji kosztów,
- oraz skalowalnych rozwiązań globalnych.
W przypadku sprzętu IT problem jest szczególnie trudny, ponieważ obejmuje:
- logistykę,
- kwestie podatkowe,
- przepisy lokalne,
- serwis,
- i bezpieczeństwo danych.
Globalne firmy mają ogromny problem
Wielkie organizacje zatrudniają dziś pracowników:
- w Ameryce,
- Europie,
- Azji,
- i Ameryce Południowej jednocześnie.
Każdy kraj oznacza:
- inne przepisy,
- innych dostawców,
- różne podatki,
- oraz różne procedury logistyczne.
Dla działów IT to często koszmar organizacyjny.
Tequipy chce zautomatyzować nawet 80 proc. procesów
Startup twierdzi, że jego platforma może ograniczyć ręczną pracę działów IT nawet o:
80 procent.
To oznacza:
- mniej błędów,
- szybszą obsługę,
- niższe koszty,
- i większą skalowalność biznesu.
Polska coraz mocniejsza w świecie startupów
Historia Tequipy pokazuje również coś jeszcze:
rosnącą siłę polskich founderów technologicznych.
Coraz więcej startupów zakładanych przez Polaków:
- działa globalnie od pierwszego dnia,
- zdobywa zagraniczne finansowanie,
- i buduje produkty dla międzynarodowych klientów.
Szczególnie widoczne jest to w sektorze:
- fintech,
- SaaS,
- AI,
- oraz automatyzacji biznesu.
Revolut stał się kuźnią startupów
Ciekawym zjawiskiem jest również to, że dawni pracownicy Revoluta coraz częściej:
zakładają własne firmy technologiczne.
Podobnie jak wcześniej:
- Google,
- Meta,
- czy PayPal,
tak dziś również Revolut zaczyna działać jak:
„fabryka founderów”.
Praca w dynamicznym fintechu pozwala zdobywać doświadczenie w:
- skalowaniu biznesu,
- automatyzacji,
- technologii,
- i globalnych operacjach.
Przed startupem kolejny etap rozwoju
Pozyskane środki mają zostać przeznaczone przede wszystkim na:
- rozwój technologii,
- dalszą automatyzację platformy,
- oraz ekspansję międzynarodową.
Rynek zarządzania sprzętem IT dla pracy zdalnej nadal bardzo szybko rośnie, a inwestorzy liczą, że Tequipy może stać się jednym z globalnych liderów tego segmentu.
Dla założycieli wszystko zaczęło się jednak od bardzo prostego problemu:

