Donald Trump grozi Europie 100-procentowymi cłami. Chodzi o podatek cyfrowy

Kamil
3 min czytania

Donald Trump zapowiedział, że Stany Zjednoczone nałożą 100-procentowe cła na towary z krajów, które zdecydują się wprowadzić podatek od usług cyfrowych wymierzony w amerykańskie firmy technologiczne. Ostrzeżenie dotyczy przede wszystkim państw europejskich, w tym Polski, gdzie od dłuższego czasu trwają prace nad podobnym rozwiązaniem.

Trump stawia sprawę jasno

Prezydent USA opublikował stanowisko na platformie Truth Social, zapowiadając zdecydowaną reakcję na próby opodatkowania amerykańskich gigantów technologicznych.

„Każdy kraj, który nałoży taki podatek, zostanie natychmiast objęty 100-procentowym cłem na wszystkie towary eksportowane do Stanów Zjednoczonych” – napisał Donald Trump.

Dodał również, że nowe cła miałyby obowiązywać niezależnie od wcześniej zawartych lub podpisanych umów handlowych z danym państwem.

Polska nadal pracuje nad podatkiem cyfrowym

Ministerstwo Cyfryzacji od ponad roku zapowiada wprowadzenie w Polsce podatku cyfrowego (Digital Services Tax – DST). Projekt został wpisany do wykazu prac rządu i ma objąć największe międzynarodowe platformy technologiczne.

Planowana stawka wynosi 3 proc., a nowa danina miałaby objąć m.in. największe firmy internetowe osiągające wysokie przychody na polskim rynku.

Obecnie w Polsce funkcjonuje jedynie 1,5-procentowy podatek od usług VOD, obejmujący platformy streamingowe.

Waszyngton od dawna sprzeciwia się podatkowi

To nie pierwszy raz, gdy administracja USA próbuje zablokować wprowadzenie podatku cyfrowego.

Podobne działania podejmowano już podczas pierwszej kadencji Donalda Trumpa, gdy temat analizował rząd Mateusza Morawieckiego.

W ostatnich miesiącach przedstawiciele administracji amerykańskiej ponownie ostrzegali polskie władze przed konsekwencjami nowych regulacji. Według doniesień Business Insider Polska sygnały takie mieli otrzymać przedstawiciele Ministerstwa Finansów.

Wcześniej krytycznie o podatku wypowiadali się także były ambasador USA w Polsce Mark Brzeziński oraz obecny ambasador Tom Rose.

Podatek cyfrowy działa już w wielu krajach

Mimo sprzeciwu Stanów Zjednoczonych wiele państw zdecydowało się na wprowadzenie własnych podatków od usług cyfrowych.

W Unii Europejskiej obowiązują one już między innymi we:

  • Francji,
  • Hiszpanii,
  • Włoszech,
  • Austrii,
  • Danii,
  • Portugalii,
  • na Węgrzech.

Podobne rozwiązania funkcjonują również w Wielkiej Brytanii, Szwajcarii i Turcji.

Jednocześnie kolejne kraje, w tym Polska, Belgia, Czechy, Łotwa, Słowacja, Słowenia oraz Norwegia, analizują możliwość wdrożenia podobnych regulacji.

Możliwe konsekwencje dla handlu

Zapowiedź Donalda Trumpa może ponownie zaostrzyć relacje handlowe pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Europą. Podatek cyfrowy od lat pozostaje jednym z najbardziej spornych tematów w relacjach transatlantyckich, ponieważ amerykańskie koncerny technologiczne generują w Europie miliardowe przychody, jednocześnie płacąc stosunkowo niewielkie podatki w poszczególnych krajach.

Jeżeli zapowiedzi amerykańskiego prezydenta zostałyby zrealizowane, państwa decydujące się na wprowadzenie podatku cyfrowego mogłyby zostać objęte jednymi z najwyższych ceł w historii współczesnych relacji handlowych między USA a Europą.

Secret Link