Europa wciąż pozostaje silnie uzależniona od Stanów Zjednoczonych w najważniejszych obszarach wojskowych — wynika z analizy ekspertów Kilońskiego Instytutu Gospodarki Światowej (IfW).
- Koszt niezależności liczony w setkach miliardów euro
- Polska wymieniona wśród europejskich potęg
- Europa chce własnych systemów wojskowych
- Eksperci: to kwestia politycznej woli
- Ukraina ma być przykładem
- Polska miałaby ważną rolę strategiczną
- Kraje bałtyckie i Skandynawia też z ważną rolą
- Europa traci miliardy przez rozdrobnienie
- USA są znacznie bardziej efektywne
- Europa chce większej niezależności
- Polska zwiększa wydatki na wojsko
- Podsumowanie
Chodzi przede wszystkim o:
- technologie wojskowe,
- systemy dowodzenia,
- rozpoznanie,
- logistykę,
- obronę przeciwlotniczą,
- oraz strategiczne odstraszanie.
Eksperci przekonują jednak, że sytuacja może się diametralnie zmienić w ciągu najbliższej dekady.
Koszt niezależności liczony w setkach miliardów euro
Autorzy raportu szacują, że pełniejsze uniezależnienie Europy od USA wymagałoby gigantycznych inwestycji.
Według analiz:
- do 2030 r. potrzebne byłoby 150–200 mld euro,
- a do połowy lat 30. łączne koszty mogłyby sięgnąć około 500 mld euro.
To jeden z największych potencjalnych projektów militarnych w historii Europy.
Polska wymieniona wśród europejskich potęg
W raporcie podkreślono, że Polska mogłaby odegrać jedną z kluczowych ról w budowie europejskiej autonomii obronnej.
Eksperci wskazali Polskę obok:
- Niemiec,
- Francji,
- oraz Wielkiej Brytanii
jako państwo zdolne do koordynowania strategicznych programów wojskowych i rozwoju europejskiego systemu odstraszania.
Europa chce własnych systemów wojskowych
Autorzy raportu wskazali dziesięć obszarów, w których Europa powinna rozwijać własne technologie zamiast polegać na amerykańskim sprzęcie.
Chodzi m.in. o:
- systemy rakietowe,
- obronę powietrzną,
- walkę elektroniczną,
- technologie kosmiczne,
- komunikację wojskową,
- oraz nowoczesne systemy dowodzenia.
Eksperci: to kwestia politycznej woli
Zdaniem autorów analizy problemem Europy nie są ani pieniądze, ani technologia.
Największą przeszkodą ma być brak politycznej determinacji i zbyt wolne podejmowanie decyzji.
– Wąskim gardłem nie są ani pieniądze, ani technologia. Chodzi o polityczną wolę działania w sposób europejski – podkreślają eksperci.
Ukraina ma być przykładem
Autorzy raportu wskazują Ukrainę jako dowód, że szybka modernizacja i rozwój zdolności wojskowych są możliwe nawet w bardzo trudnych warunkach.
Według ekspertów Europa mogłaby osiągnąć znaczną autonomię wojskową już w ciągu 3–5 lat, jeśli państwa UE zaczęłyby działać wspólnie i zdecydowanie.
Polska miałaby ważną rolę strategiczną
Raport sugeruje, że Polska mogłaby odpowiadać za część strategicznych programów związanych z:
- odstraszaniem konwencjonalnym,
- rozwojem sił lądowych,
- bezpieczeństwem wschodniej flanki NATO,
- oraz współpracą obronną w regionie Europy Środkowo-Wschodniej.
To kolejny sygnał rosnącego znaczenia Polski w europejskiej architekturze bezpieczeństwa.
Kraje bałtyckie i Skandynawia też z ważną rolą
Eksperci wskazali również inne państwa, które mogłyby specjalizować się w konkretnych obszarach bezpieczeństwa.
Według raportu:
- kraje bałtyckie,
- Holandia,
- oraz państwa nordyckie
mogłyby odpowiadać za bezpieczeństwo morskie, ochronę Bałtyku oraz rozwój walki elektronicznej.
Europa traci miliardy przez rozdrobnienie
Raport bardzo krytycznie ocenia obecny model europejskiej zbrojeniówki.
Eksperci zwracają uwagę, że europejskie armie korzystają z ogromnej liczby różnych systemów uzbrojenia.
Obecnie w Europie funkcjonuje m.in.:
- 14 typów czołgów,
- 15 typów myśliwców,
- oraz wiele niekompatybilnych systemów dowodzenia.
USA są znacznie bardziej efektywne
Według Niemieckiego Instytutu Spraw Międzynarodowych i Bezpieczeństwa (SWP) Europa uzyskuje nawet o 30–40 proc. mniej zdolności wojskowych z każdego wydanego euro niż państwa posiadające bardziej zunifikowany system obronny.
Eksperci wskazują, że USA mają znacznie bardziej skonsolidowany przemysł obronny i efektywniejszy system zakupów.
Europa chce większej niezależności
Debata o europejskiej autonomii militarnej nasiliła się po:
- wojnie w Ukrainie,
- napięciach na Bliskim Wschodzie,
- oraz obawach dotyczących przyszłego zaangażowania USA w Europie.
Coraz więcej państw UE uważa, że Europa musi być zdolna do samodzielnej obrony.
Polska zwiększa wydatki na wojsko
Polska już dziś należy do krajów NATO przeznaczających największy procent PKB na obronność.
Warszawa realizuje ogromne zakupy sprzętu wojskowego, inwestuje w:
- artylerię,
- czołgi,
- obronę przeciwlotniczą,
- oraz rozbudowę armii.
To sprawia, że rola Polski w europejskim systemie bezpieczeństwa systematycznie rośnie.
Podsumowanie
Eksperci z Niemiec uważają, że Europa może w ciągu dekady znacząco uniezależnić się militarnie od Stanów Zjednoczonych.
Koszt takiego projektu może sięgnąć nawet 500 mld euro, ale zdaniem autorów raportu największym wyzwaniem nie są pieniądze, lecz polityczna determinacja.
W analizie Polska została wskazana jako jedno z państw, które mogłyby koordynować strategiczne programy obronne i odgrywać kluczową rolę w budowie europejskiej autonomii militarnej.

