Klienci Zondacrypto bez szans? Prawnicy nie mają złudzeń: „tych pieniędzy może już nie być”

Kamil
5 min czytania

Kryzys wokół Zondacrypto wchodzi w najbardziej dramatyczną fazę. Tysiące klientów wciąż nie mogą wypłacić swoich środków, a kolejne informacje tylko pogłębiają niepewność. Eksperci prawni, którzy analizują sytuację, nie pozostawiają złudzeń — scenariusze odzyskania pieniędzy są dziś skrajnie ograniczone.

Najbardziej pesymistyczne opinie mówią wprost: inwestorzy powinni przygotować się na najgorsze.

„Najuczciwiej? Pogodzić się ze stratą”

— Najbardziej uczciwe, co można powiedzieć klientom, to żeby pogodzili się ze stratą — ocenia mec. Leszek Kieliszewski.

To mocne słowa, ale oddają skalę problemu. Według prawnika nie mamy do czynienia z chwilowym kryzysem płynności czy błędem technicznym. Sytuacja może być znacznie poważniejsza.

— Jasne jest dla wszystkich, że tych pieniędzy tam nie ma — dodaje.

Jeśli ta diagnoza jest trafna, oznacza to jedno: nawet najlepsze działania prawne mogą okazać się bezskuteczne.

Problem numer jeden: brak kontroli nad aktywami

Kluczowym elementem całej sprawy jest brak dostępu do części środków. Chodzi m.in. o portfel zawierający około 4,5 tys. bitcoinów, wart ponad 300 mln dolarów.

Problem? Spółka nie ma do niego kluczy prywatnych.

Według informacji przekazanych przez prezesa, dostęp do portfela ma Sylwester Suszek — założyciel BitBay, który zaginął w 2022 roku.

Dla prawa i finansów oznacza to brutalną rzeczywistość:

  • brak kluczy = brak dostępu
  • brak dostępu = brak wartości

— To tak, jakby ktoś zgubił sztabkę złota i dalej twierdził, że ją ma — tłumaczy mec. Kieliszewski.

Estonia komplikuje wszystko

Sytuację dodatkowo utrudnia fakt, że Zondacrypto działa na podstawie prawa estońskiego.

Teoretycznie klient może:

  • pozwać spółkę w Polsce
  • dochodzić roszczeń

W praktyce wygląda to zupełnie inaczej.

— Nawet jeśli pozew trafi do polskiego sądu, trzeba stosować prawo estońskie — wyjaśnia prawnik.

To oznacza:

  • konieczność powołania biegłego
  • długie procedury
  • ogromne koszty

W efekcie sprawy mogą ciągnąć się latami.

Wyrok to nie pieniądze

Nawet jeśli klient wygra sprawę, problem pozostaje ten sam: czy są środki do odzyskania?

— Można mieć wyrok i kartkę z napisem „należy się zapłata”. Tylko co z tego, skoro nie ma majątku? — mówi mec. Kieliszewski.

To fundamentalna różnica między teorią prawa a praktyką:

  • wyrok ≠ odzyskane pieniądze
  • egzekucja bez majątku jest niemożliwa

Pozew zbiorowy? „Handel złudzeniami”

Wśród klientów pojawiają się pomysły pozwów zbiorowych. Zdaniem części kancelarii to rozwiązanie, które może pomóc.

Eksperci są jednak sceptyczni.

— Można zebrać tysiące osób i wygrać sprawę. Ale co z tego, jeśli pieniędzy nie ma? — podkreśla Kieliszewski.

Jego zdaniem część ofert prawnych może:

  • budować fałszywe nadzieje
  • wykorzystywać emocje klientów

— To handlarze złudzeniami — dodaje ostro.

Jedyna realna droga: prokuratura

Nieco bardziej wyważone stanowisko prezentuje mec. Radosław Nosowski.

Jego zdaniem:

  • sytuacja nie jest jeszcze w pełni jasna
  • kluczowe jest szybkie działanie

Najważniejszym kierunkiem jest postępowanie karne.

— Prokuratura ma dziś najlepsze narzędzia do ustalenia, co się wydarzyło — podkreśla.

To właśnie śledztwo może odpowiedzieć na najważniejsze pytanie:
czy pieniądze w ogóle istnieją?

Dlaczego czas ma znaczenie?

Eksperci są zgodni w jednym: zwłoka działa na niekorzyść klientów.

Każdy dzień może oznaczać:

  • znikanie środków
  • komplikowanie śladów
  • trudniejszą egzekucję

Dlatego rekomendacje są jasne:

  • zgłoszenie do prokuratury
  • zabezpieczenie dokumentów
  • szybkie działanie

Kryzys, który narastał od tygodni

Problemy Zondacrypto nie pojawiły się nagle.

Już wcześniej:

  • pojawiały się sygnały o problemach z wypłatami
  • rezerwy bitcoinów miały spaść nawet o 99 proc.
  • klienci zaczęli zgłaszać trudności

Prezes spółki początkowo tłumaczył sytuację:

  • błędem technicznym
  • przejściowymi problemami

Dziś wiadomo, że skala problemu może być znacznie większa.

Setki milionów złotych i tysiące poszkodowanych

Śledztwo prokuratury dotyczy podejrzenia:

  • oszustwa
  • prania pieniędzy

Szacunkowe straty:

  • co najmniej 350 mln zł
  • nawet 30 tys. poszkodowanych

To jedna z największych afer kryptowalutowych w Polsce.

Rada nadzorcza odchodzi

Dodatkowym sygnałem alarmowym były rezygnacje członków rady nadzorczej.

W oświadczeniu wskazali:

  • brak przejrzystości
  • rozbieżności w informacjach
  • brak wiedzy o realnej sytuacji spółki

To pokazuje, że problem mógł sięgać głębiej niż tylko kwestie operacyjne.

Czy jest jeszcze jakakolwiek nadzieja?

Teoretycznie tak. W praktyce — bardzo niewielka.

Jedyny „pozytywny” scenariusz, o którym mówią eksperci, jest niemal filmowy:

  • odnalezienie Sylwestra Suszka
  • odzyskanie kluczy do portfela
  • przywrócenie dostępu do środków

— To byłby hollywoodzki happy end — komentuje mec. Kieliszewski.

Wnioski: ryzyko kryptowalut wraca do gry

Sprawa Zondacrypto może mieć szersze konsekwencje dla rynku:

  • spadek zaufania do giełd
  • większa presja na regulacje
  • większa ostrożność inwestorów

Pokazuje też brutalną prawdę:
w świecie kryptowalut brak kontroli nad kluczami oznacza brak pieniędzy.

Secret Link