Złoto reaguje na napięcia wokół Iranu. Prognozy rosną, ale ceny spadają

Kamil
6 min czytania

Początek tygodnia przyniósł zaskakującą reakcję rynków na informacje z Bliskiego Wschodu. Iran, za pośrednictwem Pakistanu, przedstawił propozycję zakończenia konfliktu z USA i Izraelem oraz zasugerował przesunięcie negocjacji dotyczących programu nuklearnego. Teoretycznie taka wiadomość powinna poprawić nastroje inwestorów i wzmocnić rynki.

W praktyce reakcja była jednak bardzo stonowana. Indeksy giełdowe wprawdzie rosną, ale skala wzrostów pozostaje symboliczna. W Europie indeks Euro Stoxx 50 zyskuje jedynie około 0,3%, a większość światowych parkietów nie przekracza poziomu 0,4%. To wyraźny sygnał, że inwestorzy podchodzą do informacji z dużą ostrożnością.

Jeszcze ciekawiej wygląda sytuacja na rynku złota, które zamiast rosnąć — traci na wartości.

Złoto spada mimo pozytywnych prognoz

W poniedziałek cena złota w kontraktach terminowych spada o około 0,5%, osiągając poziom 4716 dolarów za uncję. To ruch, który na pierwszy rzut oka może wydawać się sprzeczny z oczekiwaniami.

Z jednej strony pojawiają się sygnały potencjalnej deeskalacji konfliktu, co zwykle osłabia popyt na bezpieczne aktywa. Z drugiej strony analitycy podnoszą swoje prognozy dla złota na kolejne lata.

Z najnowszej ankiety Reutersa, przeprowadzonej wśród 31 ekspertów rynku, wynika, że mediana prognoz ceny złota na 2026 rok wynosi już 4916 dolarów za uncję. To najwyższy poziom w historii tych badań, które sięgają 2012 roku. W porównaniu do wcześniejszych prognoz oznacza to wzrost o 3,6%.

Mimo to rynek w krótkim terminie reaguje spadkiem, co pokazuje, że bieżące czynniki makroekonomiczne mają większy wpływ niż długoterminowe oczekiwania.

Dlaczego złoto nie rośnie?

Jednym z kluczowych powodów słabszego zachowania złota są oczekiwania dotyczące polityki monetarnej. Wzrost cen energii może skłonić banki centralne do bardziej restrykcyjnych działań, czyli podnoszenia stóp procentowych.

Wyższe stopy procentowe mają negatywny wpływ na złoto, ponieważ:

  • kruszec nie generuje odsetek ani dywidendy,
  • inwestorzy mogą przenosić kapitał do aktywów przynoszących dochód,
  • rośnie atrakcyjność obligacji i lokat.

W efekcie złoto traci część swojego uroku jako zabezpieczenie przed inflacją.

Długoterminowe fundamenty pozostają silne

Mimo krótkoterminowych spadków, analitycy pozostają optymistyczni co do przyszłości złota. Wskazują na kilka kluczowych czynników, które mogą wspierać jego cenę w kolejnych latach.

Przede wszystkim rośnie popyt ze strony banków centralnych. W ostatnich latach instytucje te znacząco zwiększyły zakupy złota, traktując je jako zabezpieczenie przed ryzykiem walutowym i geopolitycznym.

Dodatkowo:

  • rosnące zadłużenie USA zwiększa niepewność wobec dolara,
  • możliwa dewaluacja walut sprzyja aktywom materialnym,
  • napięcia geopolityczne nadal pozostają wysokie.

Wszystko to sprawia, że złoto pozostaje ważnym elementem strategii inwestycyjnych.

Złoto jako bezpieczna przystań — czy nadal działa?

W ostatnim czasie coraz częściej pojawia się pytanie, czy złoto nadal spełnia swoją tradycyjną rolę „bezpiecznej przystani”. Obecne zachowanie rynku sugeruje, że zależność ta nie jest już tak jednoznaczna jak kiedyś.

W przeszłości:

  • napięcia geopolityczne niemal automatycznie podnosiły ceny złota,
  • inwestorzy uciekali do kruszcu w momentach kryzysu.

Dziś sytuacja jest bardziej złożona. Rynki finansowe są silniej powiązane, a decyzje banków centralnych często mają większy wpływ niż same wydarzenia polityczne.

To oznacza, że złoto nadal pełni funkcję zabezpieczenia, ale jego reakcje są bardziej umiarkowane i zależne od wielu czynników jednocześnie.

Co dalej ze złotem?

Perspektywy dla złota pozostają pozytywne, ale bardziej stonowane niż jeszcze kilka miesięcy temu. Analitycy podkreślają, że potencjał wzrostowy istnieje, jednak tempo wzrostów może być ograniczone.

W przypadku zakończenia konfliktów geopolitycznych możliwe są krótkoterminowe wahania, ale długoterminowe fundamenty — takie jak zakupy banków centralnych czy globalna niepewność — nadal wspierają rynek.

Niektórzy eksperci wskazują, że poziomy powyżej 5500 dolarów za uncję mogą być trudne do utrzymania, co sugeruje bardziej realistyczny scenariusz stabilnego wzrostu niż dynamicznego rajdu.

Srebro podąża własną ścieżką

Na tle złota ciekawie prezentuje się sytuacja srebra. W przeciwieństwie do złota, jego cena jest silniej powiązana z kondycją gospodarki, ponieważ szeroko wykorzystuje się je w przemyśle.

Najnowsze prognozy wskazują na lekkie obniżenie oczekiwań cenowych. Mediana prognoz spadła z 79,50 do 78 dolarów za uncję. To pokazuje, że analitycy są bardziej ostrożni w ocenie krótkoterminowych perspektyw.

Jednocześnie wielu ekspertów nadal uważa, że w dłuższym terminie możliwy jest wzrost nawet w kierunku 100 dolarów za uncję. Warunkiem jest jednak poprawa koniunktury gospodarczej oraz zakończenie konfliktów geopolitycznych.

Podsumowanie

Reakcja rynku na informacje z Iranu pokazuje, jak bardzo zmieniła się dynamika globalnych finansów. Nawet potencjalnie pozytywne wydarzenia geopolityczne nie wywołują już gwałtownych ruchów, a inwestorzy zachowują dużą ostrożność.

Złoto, mimo chwilowych spadków, nadal pozostaje aktywem o silnych fundamentach. W dłuższym terminie może korzystać z globalnej niepewności, rosnącego zadłużenia oraz działań banków centralnych.

Jednocześnie rynek pokazuje, że krótkoterminowe ruchy cen są coraz bardziej uzależnione od polityki monetarnej i oczekiwań inflacyjnych, a nie tylko wydarzeń geopolitycznych.

Secret Link