Zwolnienia w walcowni metali będą mniejsze niż planowano. Związki zawodowe osiągnęły porozumienie z zarządem

Kamil
7 min czytania

Pracownicy Walcowni Metali Dziedzice w Czechowicach-Dziedzicach otrzymali nieco lepsze wiadomości, niż jeszcze kilka tygodni temu. Choć proces restrukturyzacji zakładu nadal będzie wiązał się z redukcją zatrudnienia, ostateczna liczba zwolnień ma być wyraźnie niższa od pierwotnych założeń. Po negocjacjach pomiędzy przedstawicielami związków zawodowych a zarządem udało się ograniczyć skalę planowanych zwolnień grupowych o około jedną czwartą.

Nie oznacza to jednak końca problemów przedsiębiorstwa. Zakład, podobnie jak wiele firm z branży hutniczej, nadal zmaga się z rosnącymi kosztami działalności, wysokimi cenami energii oraz trudną sytuacją na rynku surowców. Restrukturyzacja pozostaje więc elementem planu mającego poprawić kondycję finansową przedsiębiorstwa.

Początkowo pracę mogło stracić nawet 200 osób

Pierwsze informacje dotyczące planowanych zwolnień wywołały duże poruszenie zarówno wśród pracowników, jak i lokalnej społeczności. Zarząd zakładu zapowiedział redukcję zatrudnienia obejmującą łącznie około 200 osób.

Według wcześniejszych planów zwolnienia miały objąć 163 pracowników produkcyjnych oraz 37 osób zatrudnionych w administracji. Dla przedsiębiorstwa zatrudniającego niewiele ponad 400 osób oznaczałoby to bardzo znaczące ograniczenie liczby etatów.

Tak duża redukcja budziła obawy nie tylko o przyszłość zwalnianych pracowników, ale również o dalsze funkcjonowanie zakładu oraz wpływ decyzji na lokalny rynek pracy.

Negocjacje przyniosły efekt

Po kilku tygodniach rozmów pomiędzy zarządem a przedstawicielami organizacji związkowych udało się osiągnąć porozumienie.

Najważniejszym rezultatem negocjacji było zmniejszenie liczby planowanych zwolnień do maksymalnie 150 osób. Oznacza to, że pracę zachowa około 50 osób więcej, niż zakładano w pierwotnym planie restrukturyzacji.

Przedstawiciele związków zawodowych podkreślają, że ograniczenie skali zwolnień było ich najważniejszym celem podczas rozmów z pracodawcą. Zarząd zadeklarował również, że w trakcie realizacji programu restrukturyzacyjnego będzie analizował możliwość dalszego zmniejszenia liczby osób objętych redukcją etatów.

Choć nie daje to gwarancji kolejnych zmian, pozostawia otwartą drogę do ewentualnego ograniczenia zwolnień w przyszłości.

Restrukturyzacja potrwa kilka miesięcy

Proces redukcji zatrudnienia nie zostanie przeprowadzony jednorazowo. Zgodnie z zawartym porozumieniem zwolnienia rozpoczną się jeszcze w lipcu i będą realizowane etapami aż do lutego przyszłego roku.

Takie rozwiązanie ma umożliwić sprawniejsze przeprowadzenie zmian organizacyjnych oraz dać pracownikom więcej czasu na znalezienie nowego zatrudnienia.

Dla wielu osób będzie to również okazja do skorzystania z programów aktywizacji zawodowej lub przekwalifikowania się do innych sektorów gospodarki.

Odprawy zgodne z przepisami

Pracownicy objęci zwolnieniami otrzymają odprawy uzależnione od długości zatrudnienia, zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa pracy.

Związki zawodowe starały się wynegocjować dodatkowe świadczenia ponad ustawowe minimum, jednak sytuacja finansowa przedsiębiorstwa nie pozwoliła na przyjęcie takiego rozwiązania.

Ostatecznie nie udało się uzyskać dodatkowych odpraw dla wszystkich zwalnianych pracowników. Zarówno zarząd, jak i przedstawiciele związków wskazują, że kondycja ekonomiczna spółki nie daje obecnie możliwości ponoszenia większych kosztów związanych z restrukturyzacją.

Dodatkowe wsparcie dla osób przed emeryturą

Jednym z elementów wypracowanego porozumienia są dodatkowe zabezpieczenia dla pracowników znajdujących się najbliżej wieku emerytalnego.

Osoby, którym do uzyskania uprawnień emerytalnych pozostało nie więcej niż dwa lata, mają otrzymać specjalne świadczenie finansowe. Maksymalna wysokość tego wsparcia może odpowiadać równowartości dziewięciu miesięcznych wynagrodzeń.

Takie rozwiązanie ma pomóc pracownikom znajdującym się w najtrudniejszej sytuacji na rynku pracy oraz ułatwić im przejście do momentu uzyskania świadczeń emerytalnych.

Dlaczego zakład ogranicza zatrudnienie?

Problemy Walcowni Metali Dziedzice nie są odosobnionym przypadkiem. Od dłuższego czasu cała europejska branża hutnicza zmaga się z pogarszającą się sytuacją ekonomiczną.

Jednym z największych wyzwań pozostają wysokie ceny energii elektrycznej. Produkcja wyrobów metalowych należy do najbardziej energochłonnych procesów przemysłowych, dlatego nawet niewielki wzrost kosztów energii znacząco wpływa na rentowność przedsiębiorstw.

Dodatkowym obciążeniem są rosnące koszty związane z polityką klimatyczną oraz koniecznością spełniania coraz bardziej wymagających norm środowiskowych.

Drożejące surowce pogłębiają problemy

Na trudną sytuację finansową zakładu wpływają również ceny podstawowych surowców wykorzystywanych w produkcji.

Szczególnie istotne znaczenie ma miedź, której notowania na światowych giełdach w ostatnich latach osiągały bardzo wysokie poziomy. Dla producentów półfabrykatów z metali nieżelaznych oznacza to znaczący wzrost kosztów działalności.

Rosnące ceny surowców nie zawsze można w pełni przenieść na odbiorców końcowych. Konkurencja na rynku sprawia, że producenci często zmuszeni są ograniczać marże, aby utrzymać zamówienia.

Walcownia jest ważnym producentem dla wielu branż

Zakład należący do Grupy Boryszew specjalizuje się w produkcji półfabrykatów z metali nieżelaznych.

W ofercie przedsiębiorstwa znajdują się między innymi pręty mosiężne, rury mosiężne, płaskowniki oraz specjalistyczne rury kondensatorowe wykorzystywane w wymiennikach ciepła.

Produkty wytwarzane w zakładzie trafiają do wielu sektorów przemysłu, w tym budownictwa, energetyki, motoryzacji oraz branży instalacyjnej.

Dlatego kondycja przedsiębiorstwa ma znaczenie nie tylko dla lokalnego rynku pracy, ale również dla licznych odbiorców korzystających z jego wyrobów.

Hutnictwo w Polsce przechodzi trudny okres

Problemy Walcowni Metali Dziedzice wpisują się w szerszy obraz sytuacji całej branży hutniczej.

Przedsiębiorstwa działające w tym sektorze od kilku lat zmagają się z rosnącymi kosztami produkcji, spowolnieniem gospodarczym oraz dużą konkurencją ze strony producentów spoza Unii Europejskiej.

Coraz większe znaczenie mają również inwestycje w nowoczesne technologie, które pozwalają ograniczać zużycie energii i zwiększać efektywność produkcji. Dla wielu firm oznacza to konieczność ponoszenia dodatkowych nakładów finansowych w okresie, gdy rentowność działalności pozostaje pod presją.

Ograniczenie zwolnień daje pracownikom nadzieję

Choć redukcja zatrudnienia nadal będzie bolesna dla wielu rodzin, osiągnięte porozumienie pokazuje, że dialog pomiędzy pracodawcą a związkami zawodowymi może przynieść wymierne efekty.

Zmniejszenie liczby planowanych zwolnień o około 25 procent pozwoli zachować miejsca pracy kilkudziesięciu osobom. Jednocześnie deklaracja dalszych prób ograniczenia skali redukcji daje nadzieję, że ostateczna liczba zwolnień może okazać się jeszcze niższa.

Przed przedsiębiorstwem wciąż stoi jednak trudne zadanie odbudowy stabilności finansowej. To od powodzenia procesu restrukturyzacji oraz poprawy sytuacji w branży hutniczej będzie zależało, czy zakład odzyska konkurencyjność i będzie mógł w przyszłości ponownie zwiększać zatrudnienie.

Secret Link