Nie tylko wiatr i słońce – przyszłość czystej energii wyrasta na polach 

Łukasz
4 min czytania

Gdy mówimy o dekarbonizacji gospodarki, najczęściej myślimy o panelach fotowoltaicznych, turbinach wiatrowych czy magazynach energii. Tymczasem jednym z wciąż niedocenianych filarów czystej transformacji może być rolnictwo. Odpowiednio zarządzane uprawy mają potencjał stać się istotnym źródłem surowców dla gospodarki niskoemisyjnej, wspierając jednocześnie lokalne społeczności i środowisko. 

Jak podkreśla Andre Negreiros z Corteva Agriscience, specjalista ds. rozwoju w Europie Środkowej i Wschodniej: 

„Globalna debata koncentruje się na tym, co można zbudować: więcej farm wiatrowych, paneli fotowoltaicznych czy magazynów energii. Znacznie mniej uwagi poświęca się temu, co można uprawiać. Rolnictwo może zaoferować praktyczne rozwiązania w redukcji emisji, zwłaszcza w sektorach transportu ciężkiego i lotnictwa, gdzie elektryfikacja napotyka ograniczenia technologiczne.” 

Szczególnym wyzwaniem pozostaje lotnictwo, które odpowiada obecnie za 2–3 proc. światowych emisji CO₂. Jedną z największych nadziei na ich ograniczenie są zrównoważone paliwa lotnicze (SAF). Prognozy zakładają dynamiczny wzrost popytu – z 1 mln ton w 2024 r. do nawet 10 mln ton przed końcem dekady. 

Uprawy, które wspierają klimat i gospodarstwa 

Kluczową rolę w rozwoju paliw niskoemisyjnych odgrywają surowce roślinne. Uprawy oleiste, takie jak rzepak czy słonecznik, mogą funkcjonować jako tzw. uprawy pośrednie – obsiewane pomiędzy głównymi cyklami produkcyjnymi. 

Taki model przynosi szereg korzyści: 

  • Brak konkurencji z żywnością – nie wymaga przeznaczania dodatkowych gruntów kosztem upraw konsumpcyjnych. 
  • Ochrona gleby – rośliny ograniczają erozję i wzbogacają ziemię w materię organiczną. 
  • Zysk dla rolnika – stanowią dodatkowe źródło przychodu w warunkach zmiennych cen rynkowych. 

Rozwiązanie to łączy tradycyjną funkcję rolnictwa z potrzebami nowoczesnej gospodarki niskoemisyjnej, tworząc model korzystny zarówno dla środowiska, jak i producentów rolnych. 

Od wizji do praktyki: Polska w centrum zmian 

Przykładem wdrażania tej koncepcji jest Etlas™ – joint venture powołane przez Corteva Agriscience i BP. Celem projektu jest stworzenie efektywnego łańcucha dostaw roślinnych surowców, które do połowy lat 30. XXI wieku mogą zapewnić milion ton biomasy rocznie. Taka skala odpowiada produkcji ponad 800 tys. ton biopaliwa. 

Kluczowe znaczenie ma integracja rolników, dostawców nowoczesnych technologii agrotechnicznych oraz koncernów energetycznych. Wykorzystanie istniejącej infrastruktury rafineryjnej pozwala skrócić drogę do paliw niskoemisyjnych i ograniczyć koszty produkcji. 

Dla Polski i całej Europy Środkowej nadchodzące lata mogą oznaczać istotną szansę gospodarczą. Unia Europejska, w ramach rozporządzenia ReFuelEU Aviation, zobowiązuje linie lotnicze do stopniowego zwiększania udziału SAF w paliwach – z 6 proc. w 2030 r. do 70 proc. w 2050 r. 

Polska, dysponując znacznymi zasobami gruntów ornych oraz doświadczeniem w produkcji roślin oleistych, ma potencjał, by stać się jednym z kluczowych ogniw zielonego łańcucha dostaw w Europie. 

Nowa rola rolnika w zielonej gospodarce 

Dotychczasowy dylemat „żywność albo paliwo” coraz częściej traci na znaczeniu. Inteligentne zarządzanie cyklami upraw pozwala równolegle produkować surowce spożywcze i energetyczne. 

Rolnictwo przestaje być wyłącznie źródłem żywności. Staje się także elementem infrastruktury energetycznej – dostawcą surowców dla sektorów, które nie mają łatwych alternatyw technologicznych. 

Jak podsumowuje Andre Negreiros: 

„Transformacja energetyczna nie będzie napędzana wyłącznie przez technologie – będzie zależała także od rolników, pól i ich zdolności do wspierania sektorów gospodarki, które nie mają łatwych alternatyw. Rolnicy zawsze karmili świat, a teraz coraz częściej mogą go także napędzać.” 

W nadchodzących latach to właśnie pola uprawne mogą okazać się jednym z najważniejszych elementów europejskiej strategii klimatycznej.