Włochy na niechlubnym podium. Nowy lider zadłużenia w strefie euro

Kamil
6 min czytania

Przez lata to Grecja była symbolem kryzysu zadłużeniowego w Europie i przykładem tego, jak niebezpieczne może być nadmierne zadłużenie państwa. Dziś jednak sytuacja zaczyna się odwracać. Według najnowszych prognoz pod koniec 2026 roku to Włochy staną się najbardziej zadłużonym krajem strefy euro, wyprzedzając Ateny. To zmiana o dużym znaczeniu nie tylko symbolicznym, ale także gospodarczym i politycznym.

Historyczna zmiana w Europie

Z danych przywoływanych przez Reutersa wynika, że relacja długu publicznego do PKB we Włoszech osiągnie poziom 138,6 proc. Z kolei Grecja, która przez lata znajdowała się na szczycie tego niechlubnego zestawienia, ma zejść do poziomu około 137 proc. PKB.

Na pierwszy rzut oka różnica może wydawać się niewielka, ale jej znaczenie jest ogromne. Oznacza bowiem zmianę lidera wśród najbardziej zadłużonych gospodarek eurolandu, a także potwierdza dwa równoległe trendy: poprawę sytuacji w Grecji i utrzymujące się strukturalne problemy finansowe Włoch.

Grecja wychodzi z cienia kryzysu

Jeszcze kilka lat temu taki scenariusz wydawał się mało prawdopodobny. Grecja była bowiem krajem, który przeszedł przez jeden z najgłębszych kryzysów finansowych w historii Unii Europejskiej.

W latach 2010–2015 Ateny otrzymały ponad 260 miliardów euro międzynarodowej pomocy. W zamian musiały wdrożyć bardzo surowe programy oszczędnościowe, które obejmowały m.in. cięcia płac, emerytur i wydatków publicznych.

Społeczne koszty tych reform były ogromne. Wysokie bezrobocie, spadek poziomu życia i napięcia społeczne przez lata kształtowały obraz greckiej gospodarki.

Dziś jednak widać wyraźne efekty tych trudnych decyzji. Od 2020 roku Grecja zredukowała swój dług publiczny o ponad 45 punktów procentowych w relacji do PKB. To tempo poprawy znacznie przewyższa wyniki innych krajów strefy euro.

Nadwyżka budżetowa jako sygnał stabilizacji

Dodatkowym sygnałem poprawy jest fakt, że w 2025 roku Grecja osiągnęła nadwyżkę budżetową przekraczającą 12 miliardów euro, co odpowiada około 4,9 proc. PKB.

To szczególnie istotne, ponieważ jeszcze kilkanaście lat temu kraj zmagał się z chronicznymi deficytami. Obecnie sytuacja wygląda zupełnie inaczej, a finanse publiczne zaczynają być postrzegane jako bardziej stabilne.

Nie oznacza to oczywiście, że Grecja całkowicie rozwiązała swoje problemy. Poziom zadłużenia nadal pozostaje bardzo wysoki, ale kierunek zmian jest wyraźnie pozytywny.

Włochy zmagają się z własnymi ograniczeniami

W tym samym czasie sytuacja Włoch rozwija się znacznie wolniej. Choć kraj ten również podejmował działania mające na celu ograniczenie długu, efekty są znacznie mniej spektakularne.

Od 2020 roku włoski dług publiczny zmniejszył się jedynie o około 17 punktów procentowych w relacji do PKB. To wynik ponad dwa razy słabszy niż w przypadku Grecji.

Problem Włoch ma charakter bardziej strukturalny. Gospodarka rozwija się stosunkowo wolno, a wysoki poziom wydatków publicznych utrudnia szybkie zmniejszanie zadłużenia.

Plan budżetowy i ostrożny optymizm

Zgodnie z projektem włoskiego budżetu, sytuacja ma się w najbliższych latach stabilizować. W 2027 roku poziom zadłużenia ma się utrzymać, a następnie stopniowo spadać.

Prognozy zakładają, że w 2028 roku dług wyniesie około 137,9 proc. PKB, a w 2029 roku spadnie do 136,3 proc.

To oznacza, że choć Włochy na chwilę staną się najbardziej zadłużonym krajem strefy euro, w dłuższej perspektywie planują powolne wychodzenie z tej sytuacji.

Pytanie brzmi jednak, czy te założenia okażą się realistyczne.

Dlaczego to ma znaczenie dla całej Europy

Zmiana lidera zadłużenia w strefie euro to nie tylko kwestia rankingów. Włochy są trzecią co do wielkości gospodarką eurolandu, co sprawia, że ich sytuacja ma znacznie większe znaczenie systemowe niż przypadek Grecji.

Problemy finansowe Włoch mogą wpływać na stabilność całej strefy euro, rynki obligacji oraz politykę Europejskiego Banku Centralnego.

Inwestorzy uważnie obserwują poziom zadłużenia, ponieważ przekłada się on na ryzyko kredytowe i koszty finansowania państwa.

Im wyższy dług, tym większa presja na budżet i większa wrażliwość na zmiany stóp procentowych.

Lekcja dla innych krajów

Historia Grecji i obecna sytuacja Włoch pokazują, że redukcja zadłużenia jest możliwa, ale wymaga konsekwencji, reform i często bolesnych decyzji.

Grecja zapłaciła za swoją poprawę wysoką cenę społeczną, ale dziś zaczyna zbierać efekty tych działań.

Włochy z kolei stoją przed wyborem: albo przyspieszyć reformy i ograniczyć wydatki, albo pogodzić się z długotrwałym utrzymywaniem się wysokiego poziomu zadłużenia.

Co dalej ze strefą euro

Dla całej strefy euro kluczowe będzie utrzymanie równowagi między wzrostem gospodarczym a stabilnością finansów publicznych.

Wysokie zadłużenie w największych gospodarkach może ograniczać możliwości reagowania na przyszłe kryzysy, takie jak spowolnienie gospodarcze czy nowe napięcia geopolityczne.

Jednocześnie presja na zwiększanie wydatków — związana choćby z transformacją energetyczną, obronnością czy starzeniem się społeczeństw — nie maleje.

To sprawia, że zarządzanie długiem publicznym staje się jednym z najważniejszych wyzwań dla europejskich rządów.

Podsumowanie

Zmiana na pozycji najbardziej zadłużonego kraju strefy euro to symboliczny moment, który pokazuje, jak dynamicznie potrafi zmieniać się sytuacja gospodarcza.

Grecja, jeszcze niedawno uznawana za najsłabsze ogniwo Europy, stopniowo odbudowuje swoją pozycję.

Włochy natomiast stają przed rosnącą presją, by przyspieszyć reformy i poprawić kondycję finansów publicznych.

Najbliższe lata pokażą, czy Rzym zdoła uniknąć scenariusza, który kiedyś dotknął Ateny, czy też Europa ponownie będzie musiała mierzyć się z problemem zadłużenia jednego ze swoich kluczowych państw.

Secret Link