Wydobycie ropy w Iraku załamało się. Kluczowa cieśnina zablokowana, światowy rynek reaguje 

Łukasz
5 min czytania

Światowy rynek energii znalazł się w bardzo napiętej sytuacji po gwałtownym spadku wydobycia ropy naftowej w Irak. Według informacji podanych przez agencję Reuters produkcja surowca na głównych polach naftowych w południowej części kraju spadła aż o 70 procent. Powodem jest zablokowanie transportu ropy przez strategiczną Cieśninę Ormuz przez siły powiązane z Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej. 

To wydarzenie już teraz wywołuje poważne konsekwencje dla globalnego rynku paliw, a eksperci ostrzegają, że jeśli sytuacja szybko się nie uspokoi, ceny ropy mogą ponownie gwałtownie wzrosnąć. Zakłócenia w dostawach surowca z Bliskiego Wschodu mają bowiem bezpośredni wpływ na gospodarki wielu krajów, w tym również państw europejskich. 

Drastyczny spadek wydobycia ropy w Iraku 

Jeszcze przed eskalacją napięć na Bliskim Wschodzie produkcja ropy w południowej części Irak utrzymywała się na poziomie około 4,3 mln baryłek dziennie. Jednak po wydarzeniach z końca lutego sytuacja zmieniła się diametralnie. 

Według danych branżowych źródeł cytowanych przez Reuters, obecnie wydobycie spadło do zaledwie 1,3 mln baryłek dziennie. To jeden z największych spadków produkcji w historii irackiego sektora naftowego. 

Jeszcze w lutym eksport ropy z tego kraju wynosił około 3,3 mln baryłek dziennie, co czyniło Irak jednym z najważniejszych dostawców surowca na światowe rynki. Dziś jednak znacząca część produkcji nie może zostać wysłana do odbiorców zagranicznych. 

Magazyny ropy są już pełne 

Przedstawiciele branży energetycznej alarmują, że sytuacja staje się coraz trudniejsza także z logistycznego punktu widzenia. Magazyny ropy w południowym Irak osiągnęły bowiem niemal maksymalną pojemność. 

Przedstawiciel państwowej spółki Basra Oil Company poinformował, że pozostała część produkcji będzie musiała zostać skierowana głównie do krajowych rafinerii. Oznacza to, że eksport surowca praktycznie zamarł. 

Jeden z wysokich urzędników irackiego ministerstwa ropy określił obecną sytuację jako: 

„najpoważniejsze zagrożenie operacyjne, z jakim kraj miał do czynienia od ponad 20 lat”. 

Tak poważne zakłócenia w produkcji mogą mieć ogromne skutki nie tylko dla gospodarki Iraku, ale również dla całego globalnego rynku energii. 

Kluczowa Cieśnina Ormuz zablokowana 

Największym problemem pozostaje blokada Cieśniny Ormuz, jednego z najważniejszych szlaków transportu surowców energetycznych na świecie. Przez tę wąską cieśninę między Zatoką Perską a Zatoką Omańską przepływa: 

  • około 20 procent światowego transportu ropy naftowej
  • blisko 20 procent globalnych dostaw skroplonego gazu ziemnego (LNG)

Zablokowanie tego strategicznego szlaku przez Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej natychmiast wywołało ogromne napięcia w regionie. 

Irańskie siły zapowiedziały, że każdy statek próbujący przepłynąć przez cieśninę może zostać zaatakowany, co dodatkowo zwiększyło obawy armatorów oraz firm transportowych. W efekcie wiele statków handlowych wstrzymało rejsy przez ten obszar. 

Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie 

Obecny kryzys jest bezpośrednio związany z napięciami militarnymi w regionie. 28 lutego doszło do ataku na Iran przeprowadzonego przez siły Stany Zjednoczone oraz Izrael. W odpowiedzi Teheran zdecydował się na działania, które uderzają w globalny handel surowcami energetycznymi. 

Konflikt doprowadził do zakłóceń w eksporcie ropy i gazu z wielu krajów regionu. Ograniczenia produkcji wprowadziły między innymi: 

  • Arabia Saudyjska 
  • Irak 
  • Kuwejt 
  • Katar 

Także Izrael ograniczył część wydobycia ropy i gazu, co dodatkowo zmniejsza dostępność surowców na światowych rynkach. 

Reakcja Stanów Zjednoczonych 

Administracja prezydenta Donald Trump zapowiedziała działania mające przywrócić bezpieczeństwo transportu morskiego w regionie. 

Waszyngton ogłosił program reasekuracji o wartości 20 miliardów dolarów, którego celem jest zachęcenie armatorów do powrotu na niebezpieczny szlak transportowy. Program ma pomóc firmom w pokryciu ryzyka związanego z żeglugą przez region objęty konfliktem. 

Dodatkowo marynarka wojenna Stanów Zjednoczonych rozważa eskortowanie statków handlowych, które będą przepływać między Zatoką Perską a Zatoką Omańską. 

Możliwe skutki dla cen paliw 

Eksperci rynku energetycznego podkreślają, że obecna sytuacja może doprowadzić do kolejnych gwałtownych wzrostów cen ropy na światowych rynkach. 

Jeżeli blokada Cieśniny Ormuz utrzyma się przez dłuższy czas, skutki mogą być odczuwalne także w Europie. W wielu krajach, w tym w Polsce, kierowcy mogą zobaczyć wyższe ceny paliw na stacjach benzynowych

Rynek ropy jest bowiem wyjątkowo wrażliwy na wszelkie zakłócenia dostaw z regionu Bliskiego Wschodu, który odpowiada za znaczną część globalnej produkcji surowca. 

Niepewność na globalnym rynku energii 

Sytuacja w regionie pozostaje bardzo dynamiczna. Analitycy podkreślają, że dalszy rozwój wydarzeń będzie zależał przede wszystkim od decyzji politycznych oraz działań militarnych podejmowanych przez największe państwa regionu i światowe mocarstwa. 

Jedno jest jednak pewne – blokada strategicznych szlaków transportowych oraz gwałtowny spadek wydobycia ropy w Irak to wydarzenia, które mogą mieć długofalowe konsekwencje dla globalnej gospodarki i rynku energii