Sektor budowlany w Polsce wciąż zmaga się z wysokim poziomem zadłużenia. Łączne zaległości firm działających w tej branży przekroczyły już 5,9 miliarda złotych, a w skali roku wzrosły o ponad 5,6 procent. Mimo trudnej sytuacji finansowej w części rynku pojawiają się jednak pierwsze sygnały poprawy.
Dane pokazują, że firmy zajmujące się bezpośrednim wznoszeniem budynków zaczęły stopniowo redukować swoje zaległości, a liczba nierzetelnych dłużników wyraźnie spadła. W tym samym czasie rośnie zainteresowanie kredytami mieszkaniowymi, co może w najbliższych latach pobudzić inwestycje na rynku nieruchomości.
5,9 mld zł zadłużenia w sektorze budownictwa
Według danych BIG InfoMonitor oraz Biura Informacji Kredytowej (BIK) całkowite zaległe zobowiązania firm budowlanych na koniec 2025 roku przekroczyły 5,9 miliarda złotych. Oznacza to wzrost o 5,6 procent w porównaniu z rokiem wcześniejszym.
Największą część tej kwoty generują przedsiębiorstwa zajmujące się wznoszeniem budynków (PKD 41). Ich zadłużenie wynosi około 3,2 miliarda złotych.
Branża budowlana od kilku lat znajduje się pod presją wielu czynników, takich jak:
- rosnące koszty materiałów budowlanych
- wzrost kosztów pracy
- wahania popytu na mieszkania
- wysokie stopy procentowe w poprzednich latach
Wszystko to sprawiło, że wiele firm musiało zmagać się z problemami płynności finansowej.
Pierwszy spadek zaległości w wykonawstwie
Mimo trudnego otoczenia rynkowego pojawił się jednak pozytywny sygnał w segmencie wykonawstwa budowlanego.
Dane wskazują, że w sektorze robót związanych ze wznoszeniem budynków łączna wartość zaległych zobowiązań spadła w ciągu roku o 33 miliony złotych, osiągając poziom 3,16 miliarda złotych.
Co istotne, zmniejszyła się również liczba przedsiębiorstw mających problemy z terminową spłatą zobowiązań.
W ciągu roku liczba nierzetelnych dłużników spadła o ponad 1200 firm.
Oznacza to, że:
- firmy budowlane zaczynają lepiej zarządzać finansami
- przedsiębiorstwa bardziej ostrożnie podchodzą do nowych kontraktów
- poprawia się dyscyplina płatnicza w branży
Średnie zadłużenie przypadające na jedną firmę budowlaną również powoli maleje.
Jak zauważa dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor, może to być pierwszy sygnał stabilizacji rynku.
Ekspert podkreśla, że spadek liczby niesolidnych dłużników przy jednoczesnym zmniejszeniu wartości zaległości wskazuje na większą odporność sektora budowlanego na wahania koniunktury.
Rosnące kredyty mieszkaniowe napędzają popyt
Kolejnym czynnikiem, który może poprawić sytuację w budownictwie, jest rosnący popyt na kredyty hipoteczne.
W drugiej połowie 2025 roku oraz na początku 2026 roku banki odnotowały wyraźny wzrost liczby zapytań o kredyty mieszkaniowe.
Jednocześnie rośnie średnia wartość wnioskowanego finansowania. Obecnie wynosi ona około 492 tysięcy złotych, co jest rekordowym poziomem.
Na poprawę sytuacji wpływają przede wszystkim:
- rosnące wynagrodzenia Polaków
- większa zdolność kredytowa gospodarstw domowych
- stabilizująca się sytuacja gospodarcza
Większa dostępność finansowania oznacza większą szansę na sprzedaż mieszkań przez deweloperów.
To z kolei ma ogromne znaczenie dla całego łańcucha rynku nieruchomości, obejmującego:
- deweloperów
- firmy budowlane
- podwykonawców
- producentów materiałów budowlanych
Zdaniem analityków poprawa sytuacji finansowej kupujących zaczyna przywracać równowagę między podażą a popytem na rynku mieszkaniowym.
Najem z rosnącym problemem zadłużenia
Nie wszystkie segmenty rynku nieruchomości mogą jednak mówić o poprawie sytuacji finansowej.
Szczególnie trudna sytuacja pojawia się w sektorze wynajmu i zarządzania nieruchomościami (PKD 68.20.Z).
W tym obszarze zaległe zadłużenie wzrosło aż o 421,4 miliona złotych, czyli o 27,4 procent w skali roku.
Łączna kwota zaległości zbliżyła się już do poziomu 2 miliardów złotych.
Jednym z powodów tej sytuacji może być odpływ części najemców na rynek własnościowy.
Wraz z poprawą dostępności kredytów hipotecznych część osób decyduje się na zakup mieszkania zamiast wynajmu.
Dla właścicieli nieruchomości oznacza to:
- większą liczbę pustostanów
- spadek przychodów z najmu
- trudności w obsłudze zobowiązań finansowych
Rynek nieruchomości to system naczyń połączonych
Eksperci zwracają uwagę, że sektor budowlany i rynek nieruchomości są ze sobą silnie powiązane.
Problemy finansowe w jednym segmencie mogą szybko przenieść się na inne części rynku.
Na przykład:
- kłopoty właścicieli nieruchomości z płatnościami mogą wpływać na deweloperów
- opóźnienia w płatnościach mogą uderzać w firmy budowlane
- problemy podwykonawców mogą destabilizować realizację inwestycji
Dlatego kluczowe znaczenie ma utrzymanie dyscypliny finansowej i odpowiednie zarządzanie ryzykiem.
Według dr hab. Waldemara Rogowskiego obecna poprawa popytu może stworzyć dobre warunki dla rozwoju rynku, ale tylko pod warunkiem zachowania ostrożności finansowej przez firmy.
Ostrożny optymizm dla branży budowlanej
Mimo że całkowite zadłużenie sektora budowlanego pozostaje wysokie, pojawiają się pierwsze sygnały stabilizacji.
Do najważniejszych pozytywnych trendów należą:
- spadek liczby zadłużonych firm budowlanych
- zmniejszenie zaległości w segmencie wykonawstwa
- rosnący popyt na kredyty hipoteczne
- poprawa sytuacji finansowej części kupujących mieszkania
Jeśli obecne tendencje utrzymają się w kolejnych latach, branża budowlana może stopniowo wychodzić z trudnego okresu.
Eksperci podkreślają jednak, że kluczowe będzie odpowiedzialne zarządzanie finansami i kosztami inwestycji, aby uniknąć ponownego wzrostu zadłużenia w przypadku pogorszenia koniunktury gospodarczej.

