Niemcy chcą kupić Tomahawki od USA. Berlin liczy na decyzję Donalda Trumpa

Kamil
3 min czytania

Niemcy ponownie próbują pozyskać od Stanów Zjednoczonych pociski manewrujące Tomahawk oraz mobilne wyrzutnie Typhon.

Według informacji „Financial Times” minister obrony Boris Pistorius przygotowuje się do wizyty w Waszyngtonie, gdzie ma rozmawiać z administracją Donalda Trumpa o finalizacji potencjalnej umowy.

Niemcy chcą wzmocnić odstraszanie

Zakup nowoczesnych systemów dalekiego zasięgu ma być elementem budowy silniejszych zdolności obronnych Europy.

Berlin coraz wyraźniej obawia się, że Europa musi przygotować się na większą samodzielność wojskową wobec zmieniającej się polityki USA.

Kluczowe rozmowy w Pentagonie

Powodzenie całej misji zależy od rozmów z nowym sekretarzem obrony USA Petem Hegsethem.

Pistorius liczy na przełamanie impasu, który utrzymuje się od pierwszej propozycji zakupu złożonej jeszcze w lipcu 2025 r.

Czym są Tomahawki?

Tomahawk to amerykański pocisk manewrujący dalekiego zasięgu wykorzystywany głównie do precyzyjnych ataków na cele lądowe.

System słynie z:

  • bardzo dużego zasięgu,
  • wysokiej precyzji,
  • oraz możliwości atakowania silnie chronionych celów.

Tomahawki były wielokrotnie wykorzystywane przez USA podczas operacji wojskowych na Bliskim Wschodzie.

Niemcy chcą także wyrzutni Typhon

Berlin nie zabiega wyłącznie o same pociski.

Kluczowym elementem rozmów są także mobilne wyrzutnie Typhon, które pozwalają odpalać pociski manewrujące z lądu.

Dzięki temu Bundeswehra mogłaby uzyskać nowe możliwości odstraszania strategicznego bez konieczności użycia okrętów wojennych.

Europa zwiększa wydatki na obronność

Rosnące zainteresowanie systemami dalekiego zasięgu wpisuje się w szerszy trend wzmacniania europejskich armii.

Po wojnie na Ukrainie i napięciach wokół Iranu wiele państw NATO przyspieszyło modernizację sił zbrojnych.

USA zwiększają produkcję rakiet

Rozmowy z Niemcami odbywają się w momencie, gdy Stany Zjednoczone same intensywnie odbudowują swoje zapasy uzbrojenia.

W lutym Pentagon podpisał wieloletnią umowę z firmą Raytheon na zwiększenie produkcji Tomahawków.

Powodem były m.in.:

  • wojna z Iranem,
  • zwiększone zużycie rakiet,
  • oraz potrzeba odbudowy magazynów amunicji.

Berlin chce większej niezależności

Eksperci podkreślają, że zakup Tomahawków miałby także znaczenie polityczne.

Niemcy coraz częściej mówią o konieczności budowy europejskich zdolności odstraszania niezależnych od bieżących zmian politycznych w USA.

W tle napięcia geopolityczne

Rozmowy odbywają się w czasie rosnących napięć międzynarodowych.

Europa obawia się:

  • dalszej destabilizacji Bliskiego Wschodu,
  • agresywnej polityki Rosji,
  • oraz możliwego ograniczenia amerykańskiego zaangażowania militarnego w Europie.

Niemcy chcą nowoczesnych zdolności bojowych

Pozyskanie systemów Typhon i Tomahawk znacząco zwiększyłoby możliwości Bundeswehry w zakresie uderzeń precyzyjnych na duże odległości.

To byłby jeden z największych kroków modernizacyjnych niemieckiej armii od lat.

Podsumowanie

Niemcy próbują przekonać administrację Donalda Trumpa do sprzedaży pocisków Tomahawk oraz wyrzutni Typhon.

Berlin traktuje zakup jako ważny element budowy europejskiego odstraszania i zwiększania niezależności militarnej wobec zmieniającej się sytuacji geopolitycznej.

Rozmowy mają odbyć się podczas planowanej wizyty ministra obrony Borisa Pistoriusa w Waszyngtonie.

Secret Link