Jeden z najbardziej rozpoznawalnych torów kartingowych w Polsce szuka nowego właściciela. Opolski K1 — obiekt dobrze znany fanom motorsportu, rodzinom i firmom organizującym eventy — został wystawiony na sprzedaż za 9,5 mln zł.
- Od pasji do wielkiego biznesu
- Właściciele postawili na jakość
- Ogromna hala i asfaltowy tor
- 30 gokartów i kilka poziomów zaawansowania
- To nie tylko tor wyścigowy
- Znane marki organizowały tam wydarzenia
- Rodzinny biznes budowany przez ćwierć wieku
- Coraz więcej kobiet na torze
- Nowoczesne rozwiązania pomagają obniżać koszty
- Dlaczego właściciele sprzedają biznes?
- 9,5 mln zł za gotowy biznes
- Rynek rozrywki rośnie mimo kryzysu
To jednak nie jest zwykła sprzedaż nieruchomości. Na rynek trafia kompletny, działający od ponad 25 lat biznes z rozpoznawalną marką, własną flotą gokartów, restauracją i bazą stałych klientów.
Od pasji do wielkiego biznesu
Historia toru K1 zaczęła się pod koniec lat 90. Dwóch pasjonatów motorsportu — Tomasz Gucwa i jego wspólnik — postanowiło stworzyć miejsce, którego brakowało w regionie.
Pierwszy tor działał od 1999 r. w niewielkiej hali przy ul. Magazynowej w Opolu. Zainteresowanie klientów rosło jednak tak szybko, że po kilku latach właściciele zdecydowali się na dużo większą inwestycję.
W 2008 r. powstał nowy obiekt budowany praktycznie od zera.
Właściciele postawili na jakość
Twórcy toru od początku chcieli wyróżniać się standardem.
Inspiracją była wizyta na jednym z polskich torów kartingowych, gdzie — jak wspominają — sprzęt pozostawiał sporo do życzenia.
To właśnie wtedy zapadła decyzja:
jeśli budować tor, to bez kompromisów.
Efektem jest dziś jeden z najbardziej rozpoznawalnych obiektów kartingowych w kraju.
Ogromna hala i asfaltowy tor
K1 to obecnie:
- hala o powierzchni 2,5 tys. m kw.,
- zewnętrzny tor o powierzchni 2 tys. m kw.,
- oraz łączna długość tras wynosząca około 550 metrów.
Dużą przewagą obiektu jest:
asfaltowa nawierzchnia
która zapewnia znacznie lepszą przyczepność niż popularne tory betonowe.
30 gokartów i kilka poziomów zaawansowania
Nowy właściciel przejmie również:
pełną flotę gokartów.
Na miejscu znajduje się około 30 pojazdów różnych klas:
- dla dzieci,
- juniorów,
- początkujących,
- oraz zaawansowanych kierowców.
Najmocniejsze modele osiągają nawet:
18 KM mocy.
To sprzęt wykorzystywany zarówno do rekreacji, jak i treningów bardziej doświadczonych użytkowników.
To nie tylko tor wyścigowy
Obiekt działa dziś jak pełnoprawne centrum rozrywki i eventów.
Na miejscu znajdują się:
- restauracja z ogródkiem,
- patio z widokiem na tor,
- warsztat,
- dwa parkingi,
- oraz rozbudowana infrastruktura dla klientów biznesowych.
Coraz większą część przychodów generują:
imprezy firmowe i eventy integracyjne.
Znane marki organizowały tam wydarzenia
Z usług K1 korzystały m.in.:
- Coca-Cola,
- Pepsi,
- Żywiec,
- Mercedes,
- Toyota,
- oraz wiele lokalnych firm.
Tor regularnie organizuje:
- zawody,
- eventy motoryzacyjne,
- urodziny,
- szkolenia,
- oraz spotkania biznesowe.
Rodzinny biznes budowany przez ćwierć wieku
Największą wartością obiektu może być jednak:
marka i lojalna baza klientów.
K1 działa od ponad 25 lat i przez ten czas zbudował bardzo silną pozycję w regionie.
Tor odwiedzają:
- dzieci,
- rodziny,
- grupy znajomych,
- firmy,
- a nawet seniorzy.
Najmłodszy kierowca miał podobno:
zaledwie 3,5 roku.
Najstarszy:
73 lata.
Coraz więcej kobiet na torze
Właściciele zwracają uwagę na ciekawy trend.
Karting przestaje być sportem kojarzonym głównie z mężczyznami.
— Nawet zajawkę mają większą niż panowie — mówi Paulina Gucwa.
Według właścicieli liczba kobiet korzystających z toru regularnie rośnie.
Nowoczesne rozwiązania pomagają obniżać koszty
Obiekt został wyposażony również w:
- instalację fotowoltaiczną,
- oraz magazyn energii.
Dzięki temu możliwe jest ograniczanie kosztów prowadzenia działalności, co przy rosnących cenach energii ma ogromne znaczenie dla rentowności biznesu.
Dlaczego właściciele sprzedają biznes?
Powód jest bardzo prosty:
właściciele chcą przejść na emeryturę.
Młodsze pokolenie nie planuje kontynuować działalności, dlatego rodzina zdecydowała się sprzedać cały biznes.
— Człowiek z każdym rokiem nie jest młodszy. Lepiej jest po prostu sprzedać firmę, by na spokojnie przejść na emeryturę — tłumaczy Tomasz Gucwa.
9,5 mln zł za gotowy biznes
Cena ofertowa wynosi:
9,5 mln zł.
W tej kwocie nowy inwestor otrzymuje:
- nieruchomość,
- pełną infrastrukturę,
- wyposażenie,
- flotę gokartów,
- restaurację,
- bazę klientów,
- oraz markę budowaną przez ponad dwie dekady.
Rynek rozrywki rośnie mimo kryzysu
Eksperci zwracają uwagę, że branża rozrywki i aktywności rodzinnych wciąż dynamicznie się rozwija.
Rosnące zainteresowanie:
- motorsportem,
- eventami firmowymi,
- oraz aktywną rozrywką
sprawia, że takie obiekty mogą być atrakcyjne dla inwestorów szukających gotowego biznesu z rozpoznawalną marką.
Dla wielu fanów motorsportu sprzedaż K1 może oznaczać:

