Polscy kierowcy otrzymali kolejną dobrą wiadomość. Orlen zdecydował się na następną obniżkę hurtowych cen paliw, kontynuując serię spadków, która trwa już od kilku tygodni. To już ósma z rzędu redukcja stawek w cenniku największego krajowego koncernu paliwowego i jednocześnie czwarta obniżka przeprowadzona w ciągu ostatnich kilku dni.
Zmiany są szczególnie istotne dla rynku detalicznego, ponieważ hurtowe ceny paliw stanowią jeden z kluczowych elementów wpływających na wysokość stawek widocznych później na stacjach benzynowych. Coraz więcej wskazuje na to, że kierowcy mogą w najbliższym czasie zobaczyć ceny benzyny poniżej psychologicznej granicy 6 zł za litr.
Kolejna obniżka w hurcie
Zgodnie z najnowszym cennikiem opublikowanym przez Orlen, ceny paliw ponownie zostały skorygowane w dół.
Najbardziej popularna wśród kierowców benzyna bezołowiowa Eurosuper 95 potaniała o 98 zł za metr sześcienny i kosztuje obecnie 5 207 zł za m³.
Spadki objęły również pozostałe paliwa:
- benzyna Super Plus 98 potaniała o 87 zł i kosztuje 5 757 zł za m³,
- olej napędowy Ekodiesel został przeceniony o 77 zł do poziomu 5 500 zł za m³.
To kolejna korekta po piątkowej obniżce, kiedy ceny paliw również zostały znacząco zmniejszone. Wówczas:
- Eurosuper 95 staniał o 101 zł,
- Super Plus 98 o 93 zł,
- Ekodiesel o 22 zł.
W efekcie w ciągu zaledwie kilku dni hurtowe ceny paliw spadły o kilkaset złotych na metrze sześciennym.
Seria spadków trwa już od wielu dni
Obecna sytuacja jest wyjątkowa nawet jak na rynek paliwowy, który słynie z dużej zmienności.
Jeszcze kilka miesięcy temu ceny paliw rosły pod wpływem napiętej sytuacji geopolitycznej na Bliskim Wschodzie. Konflikt pomiędzy Iranem a koalicją wspieraną przez Stany Zjednoczone doprowadził do gwałtownych wzrostów cen ropy naftowej oraz gotowych paliw na światowych rynkach.
Szczególnie duże obawy budziło zamknięcie Cieśniny Ormuz, przez którą transportowana jest znacząca część światowej produkcji ropy oraz gazu LNG.
Obecnie sytuacja zaczyna się jednak stopniowo stabilizować.
Na rynkach pojawiają się sygnały sugerujące możliwość porozumienia pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Iranem, a inwestorzy coraz częściej zakładają scenariusz deeskalacji konfliktu.
To właśnie te oczekiwania są jednym z głównych powodów ostatnich spadków cen ropy.
Pakiet CPN nadal obowiązuje
Na poziom cen widocznych na stacjach wpływają jednak nie tylko notowania ropy czy decyzje Orlenu.
Od końca marca w Polsce obowiązują również specjalne regulacje wprowadzone przez rząd w ramach programu:
„Ceny Paliwa Niżej” (CPN)
Mechanizm ten zakłada czasowe ograniczenie maksymalnych cen paliw na stacjach oraz obniżenie wybranych podatków i opłat.
W czwartek opublikowano nowe rozporządzenia, które przedłużają obowiązywanie pakietu do:
15 czerwca 2026 roku.
Oznacza to, że kierowcy jeszcze przez co najmniej kilka tygodni będą korzystać z dodatkowej ochrony przed gwałtownymi wzrostami cen.
Nowe maksymalne ceny paliw
Ministerstwo Energii codziennie publikuje maksymalne stawki, jakie mogą obowiązywać na stacjach paliw.
Zgodnie z najnowszym obwieszczeniem:
- benzyna 95 nie może kosztować więcej niż 6,05 zł za litr,
- benzyna 98 maksymalnie 6,63 zł za litr,
- olej napędowy 6,34 zł za litr.
To wartości niższe niż jeszcze dzień wcześniej.
Dla porównania w piątek limity wynosiły:
- 6,16 zł dla benzyny 95,
- 6,73 zł dla benzyny 98,
- 6,37 zł dla diesla.
W praktyce oznacza to, że wielu kierowców już teraz tankuje paliwo po cenach zauważalnie niższych niż jeszcze kilka tygodni temu.
Benzyna może kosztować mniej niż 6 zł
Eksperci rynku paliwowego nie wykluczają, że najbliższe dni przyniosą kolejne obniżki.
Analitycy biura Reflex wskazują, że przy utrzymaniu obecnego trendu już na początku czerwca średnia cena benzyny 95 może spaść poniżej:
6 zł za litr.
Byłby to poziom niewidziany od wielu miesięcy i jednocześnie bardzo pozytywna informacja zarówno dla kierowców indywidualnych, jak i przedsiębiorców.
Tańsze paliwo oznacza bowiem:
- niższe koszty transportu,
- niższe koszty działalności firm,
- mniejszą presję inflacyjną,
- większe możliwości konsumpcyjne gospodarstw domowych.
Diesel tanieje najmocniej
Największym beneficjentem ostatnich zmian są użytkownicy samochodów z silnikami wysokoprężnymi.
Według danych Reflexu średnia cena diesla spadła w ostatnim tygodniu aż o:
40 groszy na litrze.
Średnia krajowa cena oleju napędowego wynosi obecnie około:
6,50 zł za litr.
To najniższy poziom od końca lutego, czyli od momentu wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Polska wśród najtańszych krajów UE
Połączenie spadających cen hurtowych oraz działania pakietu CPN sprawiło, że Polska znalazła się w ścisłej czołówce krajów Unii Europejskiej pod względem najniższych cen paliw.
Według analiz rynku obecnie tylko:
Malta
oferuje kierowcom tańsze paliwo niż Polska.
To sytuacja odwrotna do tej obserwowanej jeszcze kilka lat temu, gdy polskie ceny często były zbliżone do średniej unijnej.
Ropa wyraźnie tanieje
Kluczowym czynnikiem pozostają jednak światowe notowania ropy.
Pod koniec tygodnia kontrakty terminowe na amerykańską ropę WTI spadły do:
87,89 dolarów za baryłkę.
Jeszcze mocniej zniżkowała ropa Brent, która osiągnęła poziom:
91,99 dolarów za baryłkę.
Jeszcze kilka tygodni temu inwestorzy obawiali się wzrostu cen powyżej 120 dolarów za baryłkę.
Obecnie rynek coraz mocniej wierzy w możliwość stopniowego uspokojenia sytuacji na Bliskim Wschodzie.
Co dalej z cenami paliw?
Eksperci podkreślają, że dalszy kierunek zmian będzie zależał przede wszystkim od dwóch czynników.
Pierwszym jest rozwój sytuacji geopolitycznej wokół Iranu i Cieśniny Ormuz.
Drugim pozostają decyzje dotyczące przedłużenia lub zakończenia pakietu CPN po 15 czerwca.
Jeżeli konflikt na Bliskim Wschodzie nie ulegnie ponownej eskalacji, a ceny ropy pozostaną pod presją spadkową, kierowcy mogą liczyć na dalsze obniżki.
Na razie wszystko wskazuje na to, że początek wakacyjnego sezonu podróży może przynieść jedne z najniższych cen paliw od wielu miesięcy, a dla milionów kierowców będzie to jedna z najbardziej odczuwalnych ulg w domowych budżetach.

