Szkoły bez smartfonów od 2026 roku. Rząd przyspiesza decyzję o zakazie 

Łukasz
4 min czytania

Polski system edukacji szykuje się na jedną z najbardziej zdecydowanych zmian ostatnich lat. Ministerstwo Edukacji Narodowej zapowiedziało wprowadzenie zakazu używania telefonów komórkowych w szkołach podstawowych od 1 września 2026 roku. Decyzja – jak podkreśliła szefowa MEN Barbara Nowacka – została przyspieszona po konsultacjach z premierem Donaldem Tuskiem. 

To wyraźny sygnał, że rząd chce szybciej zareagować na rosnący problem uzależnienia dzieci od technologii oraz wpływu smartfonów na proces nauki i rozwój społeczny młodych ludzi. 

Zakaz obejmie lekcje – z wyjątkami 

Zgodnie z zapowiedziami MEN, nowe przepisy mają wprowadzić jasną zasadę: uczniowie nie będą mogli korzystać z telefonów podczas zajęć szkolnych

Jednocześnie przewidziano wyjątki: 

  • telefon będzie mógł być używany w celach edukacyjnych, 
  • decyzję w tej sprawie podejmie nauczyciel, 
  • korzystanie z urządzeń nie może stać się standardem. 

To oznacza, że technologia nie zostanie całkowicie wyeliminowana z edukacji, ale jej użycie będzie ściśle kontrolowane i ograniczone

Dlaczego rząd przyspiesza zmiany 

Minister edukacji podkreśliła, że decyzja ma charakter pilny. Powodem jest rosnąca skala problemu uzależnienia dzieci od internetu i urządzeń mobilnych. 

Zjawisko to obejmuje m.in.: 

  • nadmierne korzystanie z mediów społecznościowych, 
  • trudności z koncentracją na lekcjach, 
  • spadek jakości relacji rówieśniczych, 
  • problemy ze snem i zdrowiem psychicznym. 

W ocenie MEN obecne działania edukacyjne, takie jak wprowadzanie elementów higieny cyfrowej do programów nauczania, są niewystarczające bez konkretnych regulacji. 

Higiena cyfrowa w szkołach 

Zakaz telefonów to tylko jeden z elementów szerszej strategii. Ministerstwo pracuje nad Krajową Strategią Młodzieżową, która ma uwzględniać wnioski z raportu „Diagnoza Młodzieży 2026”. 

Wśród planowanych działań znajdują się: 

  • edukacja dotycząca świadomego korzystania z technologii, 
  • promowanie równowagi między światem cyfrowym a realnym, 
  • wsparcie zdrowia psychicznego młodzieży. 

Zakaz smartfonów ma być więc narzędziem wspierającym szersze zmiany systemowe. 

Polska dołącza do globalnego trendu 

Podobne regulacje wprowadzają już inne kraje. W wielu państwach Europy i świata: 

  • szkoły ograniczają lub całkowicie zakazują używania telefonów, 
  • wprowadzane są specjalne strefy bez urządzeń, 
  • rośnie nacisk na edukację cyfrową. 

Decyzja Polski wpisuje się więc w globalny trend, w którym systemy edukacyjne próbują znaleźć równowagę między technologią a tradycyjnym nauczaniem. 

Kontrowersje i pytania 

Choć część ekspertów popiera zmiany, pojawiają się także wątpliwości: 

  • jak egzekwować zakaz w praktyce, 
  • czy szkoły są przygotowane organizacyjnie, 
  • czy ograniczenie technologii nie utrudni nauki w nowoczesnym środowisku, 
  • jak wpłynie to na bezpieczeństwo dzieci (np. kontakt z rodzicami). 

Niektórzy wskazują również, że problem nie leży wyłącznie w samych urządzeniach, lecz w sposobie ich używania. 

Wyzwanie dla nauczycieli i szkół 

Wprowadzenie zakazu oznacza nowe obowiązki dla kadry pedagogicznej. Nauczyciele będą musieli: 

  • kontrolować przestrzeganie przepisów, 
  • podejmować decyzje o dopuszczeniu telefonów w procesie dydaktycznym, 
  • radzić sobie z potencjalnymi konfliktami z uczniami. 

To może wymagać dodatkowych wytycznych oraz wsparcia systemowego. 

Czy zakaz rozwiąże problem? 

Eksperci są podzieleni. Z jednej strony ograniczenie dostępu do smartfonów może: 

  • poprawić koncentrację uczniów, 
  • zwiększyć zaangażowanie na lekcjach, 
  • wzmocnić relacje społeczne. 

Z drugiej strony pojawia się pytanie, czy sam zakaz wystarczy bez: 

  • edukacji cyfrowej, 
  • wsparcia rodziców, 
  • zmiany nawyków poza szkołą. 

Co dalej? 

Projekt przepisów jest na finiszu prac legislacyjnych. Jeśli wejdzie w życie zgodnie z planem, szkoły będą miały kilka miesięcy na przygotowanie się do nowych zasad przed rozpoczęciem roku szkolnego 2026/2027. 

Jedno jest pewne – to jedna z najbardziej zdecydowanych prób uporządkowania relacji dzieci z technologią w polskim systemie edukacji.