Laserowa broń przeciw dronom. USA testują system „Szarańcza” na lotniskowcu atomowym

Kamil
6 min czytania

Marynarka Wojenna Stanów Zjednoczonych testuje nowoczesną broń laserową przeznaczoną do zwalczania dronów. System o nazwie LOCUST, czyli „Szarańcza”, został zainstalowany na pokładzie atomowego lotniskowca USS George H.W. Bush.

Nowa technologia ma pozwolić na szybkie i tanie neutralizowanie rojów dronów, które stały się jednym z największych zagrożeń współczesnych konfliktów zbrojnych.

Według producenta system potrafi śledzić, namierzać i niszczyć wiele celów jednocześnie przy użyciu wiązki laserowej działającej z prędkością światła.

Laser zamiast rakiet

Największą zaletą systemów laserowych jest koszt działania. Tradycyjne rakiety przeciwlotnicze są bardzo drogie, a współczesne drony kamikaze często kosztują zaledwie kilka lub kilkanaście tysięcy dolarów.

To powoduje ogromny problem ekonomiczny — armie wydają miliony dolarów na zestrzeliwanie bardzo tanich bezzałogowców.

Laser ma całkowicie zmienić tę sytuację. Jeden „strzał” kosztuje minimalną ilość energii elektrycznej, a okręt atomowy dysponuje praktycznie nieograniczonym źródłem zasilania.

LOCUST na pokładzie lotniskowca

System LOCUST został opracowany przez firmę AeroVironment. Według informacji producenta broń została zamontowana na pokładzie USS George H.W. Bush już w październiku 2025 r.

Podczas testów laser miał skutecznie:

  • śledzić cele,
  • prowadzić ogień,
  • oraz neutralizować wiele dronów jednocześnie.

Choć oficjalnie nie potwierdzono, czy system nadal znajduje się na lotniskowcu, jego obecność w rejonie Zatoki Perskiej mogłaby mieć ogromne znaczenie w obliczu zagrożenia ze strony irańskich dronów kamikaze.

USA wzmacniają obecność na Bliskim Wschodzie

USS George H.W. Bush to już trzeci amerykański superlotniskowiec działający obecnie w regionie Bliskiego Wschodu.

Obok niego znajdują się tam także:

  • USS Abraham Lincoln,
  • oraz USS Gerald R. Ford.

Łącznie na pokładach tych okrętów znajduje się ponad 200 samolotów i około 15 tys. marynarzy oraz żołnierzy piechoty morskiej.

Tak duża koncentracja amerykańskich sił morskich w regionie nie miała miejsca od czasu wojny w Iraku w 2003 r.

Drony zmieniły współczesne wojny

Wojna w Ukrainie pokazała, że drony stały się jednym z najważniejszych elementów współczesnego pola walki.

Rosja i Ukraina wykorzystują tysiące bezzałogowców:

  • do rozpoznania,
  • ataków kamikaze,
  • niszczenia infrastruktury,
  • oraz prowadzenia wojny elektronicznej.

Rosja początkowo kupowała irańskie drony Szahid, ale obecnie produkuje je już we własnych zakładach we współpracy z Iranem.

Nowoczesne wersje tych dronów posiadają:

  • ulepszone systemy naprowadzania,
  • większy udźwig,
  • a nawet łączność 4G i Starlink.

Laser ma rozwiązać problem „rojów dronów”

Największym wyzwaniem dla armii są obecnie ataki wykonywane przez duże grupy tanich dronów.

Klasyczne systemy obrony przeciwlotniczej mogą zostać przeciążone lub okazać się nieopłacalne ekonomicznie.

Laser ma przewagę, ponieważ:

  • działa błyskawicznie,
  • nie wymaga amunicji,
  • może prowadzić ciągły ogień,
  • i wykorzystuje jedynie energię elektryczną.

W praktyce oznacza to możliwość odpierania wielokrotnych ataków bez konieczności uzupełniania zapasów rakiet.

Atomowy lotniskowiec daje ogromną przewagę

Według AeroVironment instalacja systemu na atomowym lotniskowcu to idealne rozwiązanie.

Napęd nuklearny zapewnia praktycznie nieograniczone źródło energii, co oznacza, że laser może działać przez bardzo długi czas bez problemów z zasilaniem.

To jedna z największych przewag okrętów atomowych w kontekście przyszłych systemów uzbrojenia energetycznego.

System został już ulepszony

Portal Tom’s Hardware informował wcześniej, że LOCUST przeszedł modernizację zwiększającą skuteczność wiązki laserowej.

Dodano większy system apertury kierunkowej, co poprawiło możliwości niszczenia celów i zwiększyło skuteczność bojową systemu.

To pokazuje, że technologia rozwija się bardzo szybko i może w kolejnych latach stać się standardem w marynarkach wojennych.

Nie tylko USA rozwijają broń laserową

Podobne projekty prowadzą również inne państwa.

Wielka Brytania rozwija system DragonFire, który ma trafić na niszczyciele Royal Navy już do 2027 r.

Według brytyjskiego Ministerstwa Obrony:

  • laser ma moc 50 kW,
  • może niszczyć drony lecące z prędkością 400 mil na godzinę,
  • a koszt pojedynczego strzału wynosi około 10 funtów.

Również Chiny pracują nad własnymi systemami laserowymi przeznaczonymi do zwalczania dronów i celów powietrznych.

Nowy wyścig zbrojeń

Eksperci coraz częściej mówią o nowym wyścigu technologicznym związanym z bronią energetyczną.

Systemy laserowe mogą w przyszłości całkowicie zmienić sposób prowadzenia wojny, szczególnie w zakresie:

  • obrony przeciwlotniczej,
  • ochrony infrastruktury,
  • walki z dronami,
  • oraz bezpieczeństwa morskiego.

To również ogromna szansa dla przemysłu zbrojeniowego i firm rozwijających technologie sztucznej inteligencji oraz systemy naprowadzania.

Czy lasery zastąpią klasyczną broń?

Na razie broń laserowa nie zastąpi tradycyjnych rakiet i systemów obronnych, ale może stać się ich bardzo ważnym uzupełnieniem.

Największym ograniczeniem pozostają:

  • warunki atmosferyczne,
  • zasięg,
  • oraz konieczność utrzymania bardzo dużej mocy wiązki.

Mimo to tempo rozwoju technologii sugeruje, że w ciągu najbliższych lat lasery bojowe mogą stać się standardowym wyposażeniem nowoczesnych armii.

Podsumowanie

System LOCUST testowany przez Marynarkę Wojenną USA pokazuje, jak szybko zmienia się współczesna wojna. Broń laserowa ma pozwolić na tanie i skuteczne zwalczanie rojów dronów, które stały się jednym z największych zagrożeń na polu walki.

Dzięki atomowym lotniskowcom USA zyskują praktycznie nieograniczone źródło energii dla nowych systemów uzbrojenia. Jednocześnie podobne technologie rozwijają już Wielka Brytania i Chiny.

Wyścig o dominację w broni energetycznej właśnie nabiera tempa.

Secret Link