Kurs złotego wobec dolara w ostatnich tygodniach znalazł się w centrum zainteresowania rynków finansowych. Globalne napięcia geopolityczne, w tym konflikt na Bliskim Wschodzie, spowodowały gwałtowne zmiany w przepływach kapitału. W takich momentach inwestorzy zazwyczaj przenoszą środki do tzw. bezpiecznych przystani, a jedną z najważniejszych pozostaje amerykański dolar. Efektem była wyraźna presja na osłabienie wielu walut rynków wschodzących, w tym polskiego złotego.
Mimo chwilowego odbicia na początku tygodnia analitycy podkreślają, że sytuacja na rynku walutowym pozostaje bardzo niepewna. W poniedziałek złoty umocnił się wobec dolara o około 0,8 proc., osiągając poziom około 3,72 zł za dolara, jednak wcześniejsze tygodnie przyniosły wyraźne osłabienie polskiej waluty. W ujęciu tygodniowym złoty stracił około 1,6 proc., a w perspektywie miesiąca aż 4,5 proc..
W takich warunkach analitycy bankowi próbują oszacować, jak może wyglądać kurs dolara w kolejnych miesiącach. Prognozy publikowane przez instytucje finansowe pokazują jednak bardzo duże rozbieżności. Wśród ekspertów można wyróżnić dwa obozy – pesymistyczny oraz optymistyczny wobec przyszłości polskiej waluty.
Dlaczego dolar się umacnia
W ostatnim czasie globalne rynki finansowe znalazły się pod wpływem silnych czynników geopolitycznych. Konflikt na Bliskim Wschodzie, w tym działania militarne Stanów Zjednoczonych i Izraela wobec Iranu, wywołał wzrost awersji do ryzyka na rynkach.
W takich sytuacjach inwestorzy często przenoszą kapitał do aktywów uznawanych za bezpieczne. Tradycyjnie należą do nich:
- dolar amerykański,
- obligacje skarbowe USA,
- złoto.
Waluty krajów rozwijających się, w tym złoty, zazwyczaj w takich momentach tracą na wartości. Wynika to z faktu, że są postrzegane jako bardziej ryzykowne aktywa.
Jednocześnie dolar jest wspierany przez relatywnie silną gospodarkę Stanów Zjednoczonych oraz politykę monetarną amerykańskiej Rezerwy Federalnej. Wyższe stopy procentowe w USA sprawiają, że inwestowanie w dolarowe aktywa pozostaje atrakcyjne dla globalnego kapitału.
Pesymistyczne prognozy dla złotego
Część banków uważa, że w najbliższych miesiącach złoty pozostanie stosunkowo słaby wobec dolara. Analitycy wskazują na niepewną sytuację geopolityczną oraz możliwe spowolnienie gospodarcze w Europie.
Bank Millennium
Według analityków Banku Millennium kurs dolara w najbliższych miesiącach powinien pozostawać stosunkowo stabilny, choć nieco wyższy niż przed ostatnimi zawirowaniami rynkowymi.
Prognozy banku zakładają, że:
- pod koniec marca dolar będzie kosztował około 3,58 zł,
- w czerwcu około 3,57 zł,
- we wrześniu około 3,56 zł,
- a na koniec roku około 3,62 zł.
W praktyce oznaczałoby to umiarkowane osłabienie złotego w drugiej połowie roku.
mBank i PKO BP
Podobne podejście prezentują analitycy mBanku oraz PKO BP. Obie instytucje przewidują, że średni kurs dolara w całym roku wyniesie około 3,61 zł.
Różnią się jednak szczegółami dotyczącymi dynamiki zmian kursu.
Według prognoz mBanku:
- na koniec marca dolar osiągnie około 3,67 zł,
- w czerwcu spadnie do około 3,63 zł,
- we wrześniu do 3,58 zł,
- a pod koniec roku utrzyma się w okolicach 3,58 zł.
Z kolei analitycy PKO BP przewidują:
- 3,68 zł na koniec marca,
- 3,60 zł w czerwcu,
- 3,64 zł we wrześniu,
- oraz około 3,60 zł w grudniu.
Optymiści wierzą w silnego złotego
Znacznie bardziej optymistyczne prognozy przedstawiają analitycy niektórych globalnych instytucji finansowych. Ich zdaniem obecne osłabienie złotego jest jedynie krótkoterminową reakcją na napięcia geopolityczne.
Goldman Sachs
Eksperci banku Goldman Sachs przewidują, że polska waluta w kolejnych miesiącach stopniowo będzie się umacniać.
Według ich prognoz kurs dolara może wynieść:
- około 3,60 zł w czerwcu,
- 3,54 zł we wrześniu,
- oraz nawet 3,40 zł na koniec roku.
Tak silne umocnienie złotego byłoby możliwe w przypadku poprawy globalnych nastrojów inwestorów oraz stabilizacji sytuacji geopolitycznej.
Mitsubishi UFJ Financial Group
Jeszcze bardziej optymistyczną prognozę przedstawił japoński bank MUFG, jeden z największych banków na świecie. Analitycy tej instytucji przewidują, że złoty może zakończyć rok na poziomie nawet 3,39 zł za dolara.
Według ich scenariusza kurs miałby wyglądać następująco:
- 3,69 zł na koniec marca,
- 3,58 zł w czerwcu,
- 3,46 zł we wrześniu,
- oraz 3,39 zł w grudniu.
Oznaczałoby to wyraźne umocnienie polskiej waluty w drugiej połowie roku.
Co zdecyduje o kursie złotego
Eksperci podkreślają, że przyszłość kursu złotego zależy od kilku kluczowych czynników. Do najważniejszych należą:
- rozwój sytuacji geopolitycznej na świecie,
- decyzje banków centralnych dotyczące stóp procentowych,
- tempo wzrostu gospodarczego w Polsce i strefie euro,
- globalny popyt na aktywa rynków wschodzących.
Szczególnie istotna będzie polityka amerykańskiej Rezerwy Federalnej. Jeśli stopy procentowe w USA pozostaną wysokie przez dłuższy czas, dolar może utrzymać swoją przewagę nad wieloma innymi walutami.
Z kolei poprawa nastrojów na rynkach oraz stabilizacja sytuacji geopolitycznej mogłyby sprzyjać powrotowi kapitału do gospodarek takich jak Polska.
Niepewność pozostaje wysoka
Różnice w prognozach banków pokazują, jak trudno dziś przewidywać przyszłość rynku walutowego. W zależności od scenariusza kurs dolara wobec złotego na koniec roku może wynosić zarówno około 3,60 zł, jak i nawet 3,40 zł.
Dla przedsiębiorstw oraz inwestorów oznacza to konieczność przygotowania się na dużą zmienność kursową w kolejnych miesiącach. W czasach globalnych napięć waluty reagują bowiem bardzo szybko na zmiany sytuacji gospodarczej i politycznej.

